Wakacje w obiektywie, część II

By | 31 sierpnia 2010

Wracamy do foto-relacji osobliwości. Zloty mamy już za sobą, pora więc przywołać to, co działo się między nimi. A działo się sporo.

Najpierw więc działa się Hańcza, a raczej wioska Błaskowizna nad jeziorem Hańcza gościła mnie już po raz trzeci. Tylko tam bociany dostają skrętu szyi na widok turystów.

Potem zaś było Lesko. Nie pytajcie, gdzie to – koniec świata w dalekich Bieszczadach musi wystarczyć za wyjaśnienia. Tam też Ocia i Aerka praktykowały rękodzielnictwo.

Wpierw rzeźby w piasku. Ta przedstawia mapę naszego królestwa, widzimy więc plażę z rodziną fok i rzufi, Rzekę Wielkiej Śmierci, Epicką Doliną Mroku z dinozaurami, farmy, tory kolejowe z pociągami, nad wszystkim zaś góruje Twierdza Insimilion.

Kolejne rękodzieło to słynne Kłębowisko. Fresk naddrzwiowy wykonany został akwarelami w Aerkowym pokoju. Wycieczki zwiedzających przyjmujemy jedynie latem, oprowadzenie gratis, dojazd na własny koszt.

Pora na osobliwości z Leska.

Kiełbasa z kija. A ja całe życie myślałam, że kiełbasę robi się z mięsa. O, naiwności! Mimo promocji nie skusiłyśmy się.

To niestety nie nasze dzieło. A szkoda, krokodyl z chleba wygląda całkiem apetycznie, a na pewno bardziej niż kiełbasa z kija.

I na koniec najlepsze, słynny na-sklep! Jeśli nie pamiętacie, zapraszam tu i tu. Okazuje się, że przed mieszkańcami Leska stawia się nie lada wyzwania! Nie tylko nie wolno im wchodzić na sklep z torbami, ale są wręcz zmuszeni wdrapywać się tam z koszykiem. Biedaczyska!

2 thoughts on “Wakacje w obiektywie, część II

  1. Aerka

    A tu bym chciała powiedzieć, że mam nadzieję, że będziemy miały jeszcze wiele okazji, żeby robić zdjęcia dziwnym rzeczom oraz robić dziwne rzeczy, którym potem można zrobić zdjęcia. :D I Ze wpadniesz kiedyś na Agrobieszczady. ^^

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *