Loading...

Tag: science fiction

Antologia najwyższej klasy – „Science Fiction”

Wydawnictwo Powergraph wyrasta na głównego dostawcę polskiej literatury fantastycznej z wyższej półki, wyraźnie stawiając na jakość, a nie ilość publikacji. Antologia „Science Fiction” to strzał w dziesiątkę i długie godziny rozrywki najwyższej klasy, które powinny usatysfakcjonować wszystkich miłośników hard SF. Co więcej, ta pozycja to zarazem najlepszy dowód na to, że fantastyka naukowa może stanowić dobrą, wartościową literaturę. Przeczytaj cały wpis.

Otrzeźwiająca moc śmierci – „Transmigracja Timothy’ego Archera”

„Transmigracja Timothy’ego Archera” to nie tylko godne zwieńczenie Trylogii Valisa, lecz przede wszystkim twórczości Philipa K. Dicka. Rozliczywszy się ostatecznie z wątpliwościami dotyczącymi wiary, z przenikającymi się śmiercią i szaleństwem, pisarz dokonał żywota rok później, nie doczekawszy publikacji powieści. Dzieło to nie jest jednak ukłonem w stronę fanów science fiction, polecam je raczej miłośnikom koncepcji, filozofii i talentu autora. Przeczytaj cały wpis.

Przygoda w niezwykłym świecie – „Słońce słońc”

„Słońce Słoń” nie koncentruje się jednak ani na naukowych podstawach konstrukcji świata, ani też na zawirowaniach polityczno-społecznych. To lekka powieść przygodowa o wartkiej narracji pełna efektownych pościgów, ucieczek, wybuchów i walk okrętów powietrznych. Znajdziemy w niej piratów, owiany tajemnicą skarb, płomienne uczucie oraz kilka zwrotów akcji, momentami jednakże dość naiwnych i przewidywalnych. Przeczytaj cały wpis.

Ewangelia według Dicka – „Boża inwazja”

„Boża inwazja”, przedostatnia ukończona powieść Philipa K. Dicka, to kolejna lektura obowiązkowa dla miłośników jego twórczości. Oraz kolejna porcja bredni i urojeń dla tych, którzy prozy Dicka nie trawią. I choć fabularnie mamy do czynienia z dziełem autonomicznym, warto mimo wszystko wcześniej zapoznać się z „Valisem”, by wiedzieć, czym jest promień różowego światła, z którym styka się sam Bóg. Przeczytaj cały wpis.

Opowieść o Oberhochwald – „Eifelheim”

Flynn niezwykle szczegółowo potrafi odmalować obraz XIV-wiecznych Niemiec, relacje między władcą a jego wasalami, polityczne zawirowania, stosunek do herezji czy strach przed ogarniającą kolejne ziemie zarazą. Autor świetnie poradził sobie także z dysputami na tle religijnym czy naukowym, wiarygodnie oddając zetknięcie się średniowiecznej ludności z nieznanymi im technologiami i myślami. Przeczytaj cały wpis.

Cienka granica między geniuszem a szaleństwem – „Valis”

Jeśli ktoś miał okazję czytać którąś z powieści Philipa K. Dicka i poległ, zniechęcony specyficznym sposobem prezentowania myśli przez autora i nietypowymi grami prowadzonymi z czytelnikami, niech nawet nie sięga po „Valisa”. To dzieło, które mógł stworzyć jedynie umysł genialny i szalony; dzieło wymykające się klasyfikacjom gatunkowym i tematycznym. Dzieło, które miłośnicy twórczości tego autora powinni przyjąć niczym kolejne literackie objawienie. Przeczytaj cały wpis.

Gdzie kończy się człowieczeństwo? – „Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?”

„Blade Runner” wydaje się najłatwiejszą w odbiorze powieścią Dicka spośród wszystkich dotychczasowych wznowień Wydawnictwa REBIS. Nie zabrakło w niej trzymającej w napięciu fabuły ani zwrotów akcji, wartkiej narracji ani żywych dialogów. To książka, od której bez obaw można zacząć poznawanie twórczości tego pisarza, by stwierdzić, czy jego lekki styl, ułatwiający przemycanie ważkich treści, kogoś zachwyca. Przeczytaj cały wpis.

Egzotyczna science fiction – „Rzeka Bogów”

„Rzeka Bogów” to rzekomo jedna ze słabiej sprzedających się pozycji w serii Uczta Wyobraźni. Powody tego stanu rzeczy są jednak dla mnie kompletnie niezrozumiałe – powieść autorstwa Iana McDonalda to książka nietuzinkowa, a przy tym wciągająca oraz pełna nowatorskich pomysłów. Zasługuje na uwagę, zwłaszcza jeśli ma się ochotę na lekturę nieszablonową lub podróż po wspaniale wykreowanym, egzotycznym świecie Indii. Przeczytaj cały wpis.

Książka inna niż wszystkie – „Ubik”

„Ubik” uczy, że nigdy nie można mieć pewności, co jest rzeczywiste, co jest przeszłością, co się naprawdę wydarzyło, zaś Philip K. Dick z równą łatwością miesza w głowach bohaterów i czytelników. I choć bezpośrednio po zakończeniu lektury inaczej patrzy się na świat, a perspektywa snu nie wydaje się tak kusząca, jak niegdyś, jest to bez wątpienia jedna z tych książek, których nieprzeczytanie będzie poważnym błędem. Przeczytaj cały wpis.

Właśnie strzeliłeś do samego siebie – „Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie”,

Pierwsza powieść Charlesa Yu okazała się kolejnym strzałem w dziesiątkę dla serii Nowa Fantastyka. To prawdziwie fantastyczny i wciągający powiew świeżości, który bez zbędnej pompatyczności i nadęcia porusza ważną tematykę, jednocześnie okraszając ją zabawną i porywającą formą. Po „Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie” koniecznie musi sięgnąć każdy miłośnik podróży w czasie, paradoksów i pętli. Przeczytaj cały wpis.

Prawdziwa Uczta – „Pieśń czasu. Podróże”

„Pieśń czasu” zachwyciła mnie od pierwszego akapitu. To po prostu opowieść o życiu. O jego wzlotach i upadkach, o refleksji, która przychodzi w ostatnich dniach egzystencji. O prawach, którymi rządzą się starość i młodość. O miłości i śmierci, o byciu siostrą, córką, żoną i matką. To książka, która zmusza czytelnika do refleksji i zanudzi tego, kto nie będzie gotów powitać jej z otwartym umysłem, skonfrontować z własnymi emocjami i uczuciami. Przeczytaj cały wpis.

Dlaczego warto zapoznać się z twórczością Dicka – „Człowiek z Wysokiego Zamku”

Sięgnięcie po „Człowieka z Wysokiego Zamku” można polecić każdemu, kto nie miał jeszcze przyjemności zapoznać się z twórczością Dicka, a także wszystkim niebędącym fanami typowego science-fiction. To jedna z tych nielicznych książek, których wady – o ile w ogóle istnieją – stają się całkowicie nieistotne i niewidoczne podczas lektury. Na uwagę zasługuje też ekskluzywne wydanie. Przeczytaj cały wpis.

Synergia treści i formy – „Kamienna Ćma”

Wieża stojąca na bezkresnym pustkowiu. Samotny strażnik z amnezją. Mechaniczna istota przemawiająca zagadkami. Przedstawiciele ras o dziwnych nazwach i równie niezwykłej fizjonomii. A na dokładkę świat, o którym równie niewiele wiadomo zarówno na początku, jak i na końcu powieści. Tak w skrócie można by scharakteryzować „Kamienną Ćmę”, debiutancką powieść Pawła Matuszka. Przeczytaj cały wpis.

Intertekstualna melancholia – „Wydrążony człowiek. Muza ognia”

Oba utwory łączy nastrój melancholii i smutku, choć występują w różnym stężeniu. „Muza Ognia” jest mimo wszystko nieco lżejsza w swej wymowie, daje nadzieję. „Wydrążony człowiek” wyzwala zaś momentami emocje skrajnego pesymizmu i rozpaczy, potrafi zaatakować z całą brutalnością i nie ucieka przed scenami odstręczającymi. Nikogo nie pozostawi obojętnym, nie jest to jednak lektura polecana na każdy stan ducha. Przeczytaj cały wpis.