Loading...

Tag: Nowa Fantastyka

Jak dobrze być śmiertelnym! – „Nieśmiertelność zabije nas wszystkich”

Drew Magary wdarł się szturmem na rynek książki fantastycznej. Pojawił się znikąd, a jego debiutancka powieść natychmiast przyciągnęła uwagę i zgarnęła nominację do tegorocznego rozdania Nagrody im. Philipa K. Dicka. Jak bloger sportowy i dziennikarz sprawdził się w roli powieściopisarza? Zaskakująco dobrze. Warto po „Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” sięgnąć i zrozumieć, dlaczego życie wieczne to naprawę fatalny pomysł. Przeczytaj cały wpis.

Rozwiane nadzieje – „Wichry archipelagu”

„Wichry Archipelagu” można opisać jako powieść o zmarnowanym potencjale. Choć wydawać by się mogło, że jest w niej i interesujący świat, i godna uwagi fabuła, to gdy przyjrzymy się lepiej, zobaczymy książkę-wydmuszkę, która tak naprawdę niczego odkrywczego nie wnosi. Nie skreślajmy jednak ani autora, ani cyklu. Jest jeszcze nadzieja – wystarczyłoby, by Beaulieu dopracował postaci bohaterów i uzupełnił wiedzę dotyczącą uniwersum. Przeczytaj cały wpis.

Steampunk z przymrużeniem oka – „Dziewczyna płaszczka i inne nienaturalne atrakcje”

Trudno jednoznacznie ocenić „Dziewczynę płaszczkę…”. Można dobrze się przy niej bawić, szczególnie gdy skoncentrować się na wyłapywaniu nawiązań i warstwie humorystycznej, choć by je docenić, trzeba dysponować przynajmniej przyzwoitą wiedzą o XIX-wiecznym Imperium Brytyjskim. Jako powieść przygodowa jest w sporej mierze wtórna, ale trudno odmówić jej gracji w operowaniu schematami. Przeczytaj cały wpis.

Właśnie strzeliłeś do samego siebie – „Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie”,

Pierwsza powieść Charlesa Yu okazała się kolejnym strzałem w dziesiątkę dla serii Nowa Fantastyka. To prawdziwie fantastyczny i wciągający powiew świeżości, który bez zbędnej pompatyczności i nadęcia porusza ważną tematykę, jednocześnie okraszając ją zabawną i porywającą formą. Po „Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie” koniecznie musi sięgnąć każdy miłośnik podróży w czasie, paradoksów i pętli. Przeczytaj cały wpis.

Intertekstualna melancholia – „Wydrążony człowiek. Muza ognia”

Oba utwory łączy nastrój melancholii i smutku, choć występują w różnym stężeniu. „Muza Ognia” jest mimo wszystko nieco lżejsza w swej wymowie, daje nadzieję. „Wydrążony człowiek” wyzwala zaś momentami emocje skrajnego pesymizmu i rozpaczy, potrafi zaatakować z całą brutalnością i nie ucieka przed scenami odstręczającymi. Nikogo nie pozostawi obojętnym, nie jest to jednak lektura polecana na każdy stan ducha. Przeczytaj cały wpis.