Tag Archives: musical

The Winner Takes It All ― „Mamma Mia!” w Teatrze Muzycznym Roma

By | 30 czerwca 2015

Zacznijmy od kilku szczerych wyznań. Uwielbiam musicale, ale nigdy nie byłam fanką „Mamma Mia!”. Nie słucham Abby, choć nie przeszkadza mi to znać wszystkie największe przeboje grupy — bo któż ich nie zna! Nie lubię ekranizacji z Meryl Streep w roli głównej i uważam ją za jedną z najsłabszych filmowych realizacji dowolnego scenicznego tytułu. Ze spektaklu „Mamma Mia!” w Teatrze Muzycznym Roma wyszłam jednak zachwycona. Przeczytaj cały wpis.

Careful the wish you make, Wishes are children ― „Into the Woods”

By | 28 lutego 2015

Stephen Sondheim, jeden z najbardziej znanych kompozytorów i autorów tekstów do przedstawień musicalowych, pisze muzykę rozpoznawalną od pierwszej nuty. Nawet jeśli nie śledzicie broadwayowskich spektakli, ale kojarzycie choćby ekranizację „Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street” sprzed paru lat, to już po kilku dźwiękach otwierających „Into the Woods” poczujecie się jak w domu. Przeczytaj cały wpis.

Zekranizujcie to! Musicale, które powinny trafić do kin

By | 28 stycznia 2014

Uwielbiam musicale. Niestety, z racji tego, że do zagranicznych teatrów nie jest mi po drodze, a chętnie zobaczyłabym coś więcej niż kiepskie nagrania zamieszczane na YouTubie, pokładam nadzieję w Hollywood, które co kilka lat porywa się na wielkobudżetową próbę przeniesienia na ekran jednego ze słynniejszych tytułów, by przywołać choćby „Upiora w operze” czy „Les Miserables”. Czego jednak brakuje, jakie produkcje marzą mi się najbardziej? Przeczytaj cały wpis.

Goodbye blue sky — „The Wall”

By | 11 lutego 2011

Jeśli ktoś nie trawi twórczości brytyjskiej grupy, nie ma nawet po co oglądać „Ściany”. Dialogów prawie nie uświadczymy – cała treść zawarta jest w sugestywnym obrazie i tekstach utworów. Nie jest to film, który można w połowie przerwać, żeby zaparzyć herbatę. Ani taki, który można po prostu obejrzeć, odhaczyć na liście i zapomnieć. On zawsze będzie gdzieś w środku, czy się tego chce, czy nie. I dlatego też w mej prywatnej opinii ma rangę arcydzieła. Przeczytaj cały wpis.

If you ever find a moment, spare a thought for me

By | 26 października 2009

Prawdziwie Upiorny wieczór, na który wybierałam się przeszło rok, wczoraj wreszcie doszedł do skutku. I cóż rzec mogę? Otóż, Upiór w operze Teatru Muzycznego Roma to najlepsze przedstawienie, jakie w życiu widziałam. Pochwalić muszę dosłownie każdy element: grę, śpiew, aranżację muzyczną, nawet polskie wersje utworów, które brzmią naprawdę dobrze i naturalnie, oraz, rzecz jasna, stronę techniczną. Przeczytaj cały wpis.

Strona 1 z 11