Loading...

Tag: literatura

Robotyka a eugenika – „Nagie słońce”

„Nagie słońce” jest drugim tomem popularnej serii Isaaca Asimova „Roboty”, łączącej kryminalną intrygę z otoczką fantastyki naukowej. W „Pozytonowym detektywie” pisarz przedstawił czytelnikom wizję przeludnionej Ziemi w przyszłości odległej o trzy tysiące lat. W kontynuacji przenosi nas z kolei na planetę diametralnie inną, i to właśnie obraz Solarii jest najmocniejszym punktem następnej powieści należącej do uznanego cyklu. Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Najpierw książka, potem film

Moja postawa wobec kolejności poznawania pierwowzoru i jego ekranizacji nie jest spójna i zależy od wielu czynników. Czasami nie przeszkadza mi obejrzenie filmu w pierwszej kolejności; stosunkowo często ograniczam się wyłącznie do filmu, rezygnując z lektury. Ale zdarza się i tak, że książka ma bezwzględne pierwszeństwo i póki jej nie przeczytam, nie ma szans, bym skusiła się na seans. Oto pięć sytuacji, w których ma to zastosowanie. Przeczytaj cały wpis.

Robot na tropie – „Pozytonowy detektyw”

Jeśli po przeczytaniu zbioru opowiadań Isaaca Asimova „Ja, robot” sądziliście, że na temat pozytonowych mózgów i trzech praw robotyki wiecie już wszystko, popełniliście duży błąd. To był dopiero początek wyprawy przez historię koegzystencji ludzi i ich mechanicznych pomocników. W „Pozytonowym detektywie” pisarz postanowił połączyć scenografię science fiction z klasyczną powieścią kryminalną. Mariaż ten okazał się nad wyraz udany. Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Choroby w literaturze

Jeśli ktoś wątpił w pokłady mojej kreatywności dotyczące cyklu TOP 5, może teraz pokajać się i przetrzeć oczy ze zdumienia. Inspirując się własnym stanem chorobowym, postanowiłam przejrzeć swą pamięć w poszukiwaniu schorzeń najczęściej trapiących literackich bohaterów (a nierzadko także samych pisarzy). Oto pięć przypadłości przychodzących mi na myśl jako najciekawsze choroby książkowe. Przeczytaj cały wpis.

Jak NIE rozmawiać o kulturze

Coraz rzadziej podejmuję dyskusję w internecie na temat kultury. Nie dlatego, że nie mam nic do powiedzenia albo że wstydzę się własnych opinii. Bardzo chętnie podyskutuję choćby i z osobami o skrajnie odmiennych zdaniach, ale w cywilizowanych warunkach. Tymczasem coraz mocniej i coraz częściej przekonuję się o tym, że ton, w jakim obecnie prowadzi się dyskusje w internecie, jest daleki od tego, jaki uważam za komfortowy. Przeczytaj cały wpis.

Gdy czas ucieka w przeciwną stronę – „Wbrew wskazówkom zegara”

Na rok przed tym, nim Philip K. Dick napisał swoje najbardziej znane dzieła ― „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?” oraz „Ubika” ― jego rozważania dotyczące natury rzeczywistości skierowały się w stronę kwestii upływu czasu. Odwrócenie jego biegu w świecie przyszłości roku 1998 uczynił kanwą opowieści o spiskujących instytucjach i organizacjach, także religijnych, rywalizujących między sobą o władzę w tym świecie na opak. Przeczytaj cały wpis.

Jak radzić sobie z kryzysem czytelniczym

To właśnie ten czas, gdy przez większość doby panują egipskie ciemności, a brak słońca wysysa z nas radość życia i potęguje chęć zakopania się w łóżku z czekoladą i mało wymagającymi serialami na cały dzień, jest dość często powiązany z nadejściem kryzysu czytelniczego. Jak sobie z nim poradzić? I czy w ogóle warto z nim walczyć? A może podobnie jak katar, leczony i nieleczony trwa tyle samo czasu i trzeba go po prostu przeczekać? Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Co mnie wkurza podczas czytania

Wiem, że istnieją osoby, które podczas czytania nie zwracają uwagi na nic. Nie przeszkadza im świat zewnętrzny, ponieważ w ogóle go nie zauważają, pochłonięci lekturą. Niekiedy również tego doświadczam, ale jednak w niektórych przypadkach kilka specyficznych czynników potrafi mi uprzykrzać cieszenie się nawet najbardziej wciągającą książką. Fakt, że często czytam w dziwnych miejscach czy okolicznościach dodatkowo to potęguje. Przeczytaj cały wpis.

Tysiąc powodów, by przeczytać tę powieść – „Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta”

Choć realia i czasy powieści mogą wydawać się wielu czytelnikom obce i nieprzyjazne, „Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta” traktuje przede wszystkim o ludziach. Ich motywacje i słabości niewiele się po dziś dzień zmieniły, dzięki czemu odbiorcom łatwo winno przyjść pochwycenie uniwersalnego charakteru tej historii. Wyprawa do dalekiej, egzotycznej Dejimy urzeknie również każdego, komu bliskie są zachwyty nad stylistycznym kunsztem Davida Mitchella. Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Nieoczywiste powody, by sięgnąć po dany tytuł

Choć każdy z nas ma jakieś ulubione gatunki czy konwencje, po które sięga najczęściej, to równocześnie niewielu konsumentów kultury ogranicza się tylko do nich. Czym się więc kierujemy, dzieląc filmy na te, które potencjalnie chcemy obejrzeć, oraz na te, których nie włączymy nawet za dopłatą? Dlaczego jedne książki kupujemy w ciemno, a innych nawet nie wypożyczamy z biblioteki? Poznaj pięć nieoczywistych powodów. Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Co mnie wkurza w wydaniach książek

Po tygodniu przerwy wracamy do możliwości cotygodniowego konstruktywnego narzekania. Długo nie mogłam się zdecydować na temat ― padło jednak na lieraturę, o której ostatnimi czasy trochę tu zapomniałam. Książki same w sobie to hasło zbyt szerokie, zacznę więc od przyjrzenia się ich wydaniom ― mając na myśli aspekty wizualne (aspekty merytoryczne weźmiemy pod lupę kiedy indziej, niech Was nie niepokoi ich brak). Przeczytaj cały wpis.

Wracać czy nie wracać: Czy każdy wytwór kultury zasługuje na kilkukrotną konsumpcję?

Czy warto wracać do tego, co już znamy? Do książek, filmów, seriali, gier? Czy jest to uzasadnione w sytuacji, gdy równocześnie na poznanie po raz pierwszy czeka cały ogrom innych dzieł, nierzadko może jeszcze lepszych niż cokolwiek, co mieliśmy już okazję przeczytać bądź zobaczyć? Jak często, jeśli w ogóle, warto poświęcać czas na powtórki? Czy są dzieła bardziej zasługujące na ponowne sięgniecie po nie niż inne? Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Jak czytać więcej książek

Dzisiejsze TOP 5 poświęcam, tak dla odmiany, nie na wyzłośliwianie się, a na udzielenie kilku porad. Czytając różnorakie podsumowania znajomych blogerów, przypadkowych forumowiczów czy też anonimowych internautów, mogę stwierdzić, że chęć zwiększenia liczby przeczytanych książek jest częstym pragnieniem wśród moli książkowych. Jak więc wcielić to w życie, nie stając się równocześnie literackim no-life’em? Przeczytaj cały wpis.

Literackie podsumowanie 2013

Dziś moja ulubiona kategoria ― literatura. Zaczynamy od podsumowań ilościowych (z wykresami, bo mam do nich słabość), potem przechodzimy do jakościowych, którym towarzyszą krótkie listy, by zakończyć ten wpis prezentacją „moich” książek i planami na rok 2014. Pod względem literackim mogę ten rok uznać za całkiem owocny. Przeczytałam 85 pozycji (o 5 więcej niż rok temu; średnio 7 miesięcznie). Przeczytaj cały wpis.

Klątwa boga Wisznu – „Księżycowy Kamień”

Powieść Collinsa to niewątpliwie kamień milowy w historii literatury. Utwór skierowany jest jednak przede wszystkim do miłośników XIX-wiecznych powieści społeczno-obyczajowych, podzielających zachwyty nad stylistycznym kunsztem i obszerną objętością, w mniejszym zaś stopniu do fanów współczesnych kryminałów, w których kolejne wydarzenia następują po sobie w błyskawicznym tempie. Przeczytaj cały wpis.