Loading...

Tag: kultura

Mierzyć siły na zamiary – plany na rok 2015

Gdy pisząc podsumowania roku 2014, przeglądałam podsumowania o rok wcześniejsze, w których kreśliłam też swoje plany na kolejne dwanaście miesięcy, uświadomiłam sobie, że to pierwszy raz – po upływie roku! – kiedy do tychże postanowień zajrzałam. Bez sensu, prawda? Bo przecież nie chodzi w tym wszystkim o to, by powypisywać sobie losowe cele i się ich nie trzymać, a o konkretny postęp i późniejsze cieszenie się własnymi działaniami. Przeczytaj cały wpis.

Kulturalna prokrastynacja

Porozmawiajmy dziś o pewnym zwyczaju czy też zachowaniu związanym z konsumowaniem kultury – o czymś, co określam mianem kulturalnej prokrastynacji. Chodzi o ten dziwny stan odwlekania czy to czytania, czy to oglądania, czy to grania z przyczyn niezwiązanych z jakością samego dzieła. To byłoby zresztą całkiem logiczne wytłumaczenie zwłoki, a mnie tymczasem chodzi o powody nie tak oczywiste czy proste do wyjaśnienia. Przeczytaj cały wpis.

Gdzie się podziały tamte dystopie…

Oto próba zrozumienia przeze mnie kolejnej mody w kulturze zakończyła się niepowodzeniem. Po romansach z wampirami, wilkołakami i innym paranormalnym tałatajstwem w segmencie YA przyszedł boom na dystopie, a de facto na pozbawione sensu konstrukty polityczne i bohaterki nieco bardziej skore do działań niż panny wzdychające do istot z kłami. Wydaje się to jakimś niewielkim krokiem naprzód… Czy na pewno? Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Najpierw książka, potem film

Moja postawa wobec kolejności poznawania pierwowzoru i jego ekranizacji nie jest spójna i zależy od wielu czynników. Czasami nie przeszkadza mi obejrzenie filmu w pierwszej kolejności; stosunkowo często ograniczam się wyłącznie do filmu, rezygnując z lektury. Ale zdarza się i tak, że książka ma bezwzględne pierwszeństwo i póki jej nie przeczytam, nie ma szans, bym skusiła się na seans. Oto pięć sytuacji, w których ma to zastosowanie. Przeczytaj cały wpis.

Jak NIE rozmawiać o kulturze

Coraz rzadziej podejmuję dyskusję w internecie na temat kultury. Nie dlatego, że nie mam nic do powiedzenia albo że wstydzę się własnych opinii. Bardzo chętnie podyskutuję choćby i z osobami o skrajnie odmiennych zdaniach, ale w cywilizowanych warunkach. Tymczasem coraz mocniej i coraz częściej przekonuję się o tym, że ton, w jakim obecnie prowadzi się dyskusje w internecie, jest daleki od tego, jaki uważam za komfortowy. Przeczytaj cały wpis.

Wracać czy nie wracać: Czy każdy wytwór kultury zasługuje na kilkukrotną konsumpcję?

Czy warto wracać do tego, co już znamy? Do książek, filmów, seriali, gier? Czy jest to uzasadnione w sytuacji, gdy równocześnie na poznanie po raz pierwszy czeka cały ogrom innych dzieł, nierzadko może jeszcze lepszych niż cokolwiek, co mieliśmy już okazję przeczytać bądź zobaczyć? Jak często, jeśli w ogóle, warto poświęcać czas na powtórki? Czy są dzieła bardziej zasługujące na ponowne sięgniecie po nie niż inne? Przeczytaj cały wpis.