Tag Archives: język

Stawiać czy nie stawiać, czyli o biblii przestankowania — „Gdzie postawić przecinek?”, Jerzy Podracki, Alina Gałązka

By | 19 grudnia 2010

Zaryzykuję stwierdzenie, że publikacja ta powinna stać się lekturą obowiązkową dla każdego, kto porywa się na pisanie lub sprawdzanie tekstów i nie chce popełniać jednego błędu za drugim. Nawet ci, którzy całkiem nieźle radzą sobie ze stawianiem przecinków, będą zaskoczeni niektórymi zasadami, zwłaszcza że część z nich uległa modyfikacji na przestrzeni kilku ostatnich lat. Przeczytaj cały wpis.

Wakacje w obiektywie, część I

By | 30 sierpnia 2010

Co prawda moje wakacje jeszcze nie dobiegły końca, ba, został jeszcze ponad miesiąc, który zamierzam całkiem ciekawie wypełnić, ale nie oznacza to, że nie można zrobić małego podsumowania dotychczasowych wojaży – a raczej niezwykle wybiórczej foto-relacji, w której zaprezentuję najdziwniejsze lub najbardziej intrygujące momenty uchwycone przez mój obiektyw podczas zlotów w Gdańsku i Brzesku. Przeczytaj cały wpis.

Szczerość czy odwaga? Nierozwaga — „Truth or Dare”, Oomph!

By | 27 kwietnia 2010

Niemiecki zespół Oomph! postanowił wydać pierwszy w swojej karierze album anglojęzyczny, na który trafiły przetłumaczone wersje ich największych hitów. Od początku podchodziłam do tego pomysłu sceptycznie – mimo że w większości przypadków wolę słuchać tekstów angielskich, to jednak do szuflady oznaczonej „Neue Deutsche Härte” nie pasuje żaden inny język, jak tylko mowa naszych zachodnich sąsiadów. Przeczytaj cały wpis.

Na-sklepu ciąg dalszy

By | 4 stycznia 2010

Pamiętacie listopadowy na-sklep? Pewnie tak. Otóż, mój ulubiony osiedlowy supersam zaskoczył mnie ponownie. Bieda tym, którzy na sklepie gazetę poczytać chcieli! Nie wolno, ladace! Co zaś z tymi, którzy zapłatę uiścili, a dopiero potem chcieliby na sklepie oddać się lekturze? Nie wiadomo, niezbadane są wyroki sklepu. Czekamy na kolejne komunikaty! Przeczytaj cały wpis.

Co na osiedlowym sklepie piszczy?

By | 12 listopada 2009

Pewnie każdy z was co najmniej raz w życiu widział podobną kartkę wiszącą na drzwiach jakiegoś sklepu. Ja ostatni raz miałam okazję zetknąć się z tym uroczym komunikatem podczas zlotu, półtora roku temu. Niestety, jak zauważyłam wczoraj, wracając do domu chwiejnym krokiem o czwartej nad ranem, również mój osiedlowy supersam został zbrukany tym trywialnym błędem. Przeczytaj cały wpis.

Strona 1 z 11