Loading...

Tag: gry

Podsumowanie roku 2017

Myśleliście, że żartuję, prawda? Że żadnego podsumowania wcale nie będzie? Że pod koniec stycznia to już za późno? I choć od dawna deklaruję wszem wobec moją miłość do robienia przeglądów wszelakich, to przecież rok temu nie napisałam ani słowa. W ogóle od bardzo dawna nie napisałam ani słowa. Ale chyba wciąż jeszcze pamiętam, jak to się robiło. No cóż, przekonajmy się! Oto podsumowanie 2017 roku. Długie. I z wykresami. Przeczytaj cały wpis.

Podsumowanie roku 2015 – seriale i gry

Uff, to chyba ostatni tekst podsumowujący miniony rok. Najwyższa pora, w końcu za nami już pierwszy tydzień stycznia. Tym razem nieco mniej szczegółowo, ale obiecuję, że nie zabraknie ani wykresów, ani wymieniania najlepszych z najlepszych oraz najgorszych z najgorszych (oraz innych kategorii). Przed nami seriale, gry i cała reszta, czyli kilka słów o teatrach, transmisjach spektakli w kinach, konwentach i życiu. Przeczytaj cały wpis.

Mierzyć siły na zamiary – plany na rok 2015

Gdy pisząc podsumowania roku 2014, przeglądałam podsumowania o rok wcześniejsze, w których kreśliłam też swoje plany na kolejne dwanaście miesięcy, uświadomiłam sobie, że to pierwszy raz – po upływie roku! – kiedy do tychże postanowień zajrzałam. Bez sensu, prawda? Bo przecież nie chodzi w tym wszystkim o to, by powypisywać sobie losowe cele i się ich nie trzymać, a o konkretny postęp i późniejsze cieszenie się własnymi działaniami. Przeczytaj cały wpis.

Podsumowanie roku 2014 – seriale, gry i blog

Wiecie co? Robienie podsumowań bez statystyk i dokładnych spisów, które mogę sobie przejrzeć w trakcie pisania, jednak nie jest takie proste. Na szczęście wiem już, co zrobić, by ułatwić sobie życie w przyszłym roku, a i w tym jakoś sobie poradzimy. W ostatnim z podsumowań przyjrzę się grom, w które grałam, serialom, które obejrzałam, a do tego także blogowi i życiu zawodowemu. Dzielę się także toplistą najchętniej czytanych postów na blogu. Przeczytaj cały wpis.

Wyszczerbione ostrze w tłumie ― czyli czemu „Assassin’s Creed” jest złą grą

Głównym grzechem „Assassin’s Creed” jest nuda i powtarzalność. Ciągle robimy to samo, choć po dwóch zabójstwach znamy już wszystkie śledztwa i większości z nich nie mamy ochoty więcej wykonywać. Zapomnijcie o cichym zabójstwie, którego przez dłuższą chwilę nikt nie wykryje. Zapomnijcie, że wcześniej po kryjomu zbieraliście jakieś informacje, teraz występujecie w akcji „niech nas zobaczą!”. Altair to taki średniowieczny kaowiec. Przeczytaj cały wpis.

Growe podsumowanie 2013

Przez dłuższy czas zastanawiałam się nad tym, czy warto w tym roku tworzyć growe podsumowanie, ponieważ tak się składa, że miałam niewiele okazji, by pograć w nowości. Po czym przyszła refleksja ― a może nie tylko ja tak mam? Może Wy też często sięgacie po produkcje z lat ubiegłych, które akurat pojawiły się w promocji lub na które wcześniej nie znaleźliście czasu? Przeczytaj cały wpis.

Growe podsumowanie 2011

Dziś pora na najbardziej ‘niszowe’ z kulturalnych podsumowań roku. Na drugi ogień – gry! W gruncie rzeczy wpis ten nie powinien prawić o grach, a o grze. O jednym konkretnym tytule, który sprawił, że mój cały rok grania poszedł w niebyt, a wszelkie inne produkcje popadły w niełaskę i zapomnienie. Mowa, rzecz jasna, o The Elder Scrolls V: Skyrim, wyczekanym i wychuchanym dziecku Bethesda Softworks. Przeczytaj cały wpis.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują: Dragon Age II — recenzja

Ten tekst nie przekona do zakupu zatwardziałych antyfanów BioWare ani nie skłoni do zmiany zdania tych, którzy po kilku godzinach zabawy narzekają na każde z zaimplementowanych rozwiązań. Pragnęłam jednak przybliżyć wady i zalety tym, którzy jeszcze nie opowiedzieli się po żadnej ze stron barykady i wciąż nie wiedzą, czy Dragon Age 2 wart jest zakupu i poświęconego mu czasu. Moją opinię już znacie – tak, jak najbardziej jest tego wart. Przeczytaj cały wpis.

W to mi graj

Anno Domini 2011 za pasem, pierwszy kwartał powoli dobiega końca, a najbardziej oczekiwane przeze mnie premiery gier lada dzień zaczną nadchodzić. Zapowiada się naprawdę dobry rok – i to nawet wówczas, jeśli wydane zostaną jedynie ‘pewniaki’. Pierwsza premiera już za niespełna tydzień, kumulacja nastąpi zaś w listopadzie i grudniu. Coś czuję, że dobrze wiem, czego będę szukać pod tegoroczną choinką. Przeczytaj cały wpis.

Gry

Dragon Age: Awakening – recenzja

Przebudzenie nie jest grą złą, a jedynie do bólu wtórną. Zamiast wprowadzić jakiekolwiek innowacje, uczyniono kilka kroków w tył w stosunku do tego, co oferował Początek. Dodatek z pewnością nie przebudzi tych, którzy zasnęli z nudów podczas próby ukończenia kampanii podstawowej. Fanom powinien się jednak spodobać – w końcu to kilkanaście godzin więcej tego samego, w towarzystwie nowych kompanów oraz w nieco zmienionej scenerii. Przeczytaj cały wpis.

Roku 2009 podsumowanie, część I

Cykl podsumowań czas zacząć. A zaczniemy od mojej ulubionej gałęzi rozrywki. Przez pierwsze pół roku nie wypuszczono na rynek ani jednej gry, która by mnie bliżej zainteresowała. W kwartale trzecim było już nieco lepiej, ale w wakacje nadrabiałam zaległości z lat ubiegłych, więc większość gier, która miała wówczas swoją premierę, siłą rzeczy znajdzie się w moim grafiku dopiero rok później. Przeczytaj cały wpis.

Gry

Drabina + ser + wiosło, czyli o absurdach w przygodówkach

W przygodówki gram właściwie ‘od zawsze’, czyli odkąd pamiętam. Mimo długoletniego doświadczenia dalej jestem jednak zielona w tej materii niczym młoda kalarepa i ciągle daję się złapać na te same tricki. Nie wspominając o tym, że jeszcze żadnej, ale to ani jednej gry przygodowej nie udało mi się ukończyć bez zerkania do solucji. I nie wiem już, czy ja mam za małą wyobraźnię, czy też twórcy – zbyt rozbuchaną? Przeczytaj cały wpis.