Tag Archives: fantastyka

Płyńcie łzy moje poprzez smutku knieje — „Płyńcie łzy moje, rzekł policjant”, Philip K. Dick

By | 1 czerwca 2013

Książka należy do grupy tych powieści Philipa K. Dicka, których wstyd nie znać, będąc miłośnikiem prozy Amerykanina. Jednocześnie nie jest to utwór trudny czy nadmiernie złożony — jego wymowa pozostaje prosta, a smaczków należy doszukiwać się przede wszystkim w splocie wydarzeń fikcyjnych i rzeczywistych oraz niezwykłego pogłosu przeżyć bohaterów dostrzegalnego w późniejszej egzystencji ich twórcy. Przeczytaj cały wpis.

Lunapolis, jakiego nie znacie — „Przedksiężycowi II”, Anna Kańtoch

By | 7 maja 2013

Środkowa odsłona trylogii o „Przedksiężycowych” wydaje się nawet ciut lepsza niż tom pierwszy, szczególnie w drugiej połowie, gdy Lunapolis doświadcza kolejnych zmian i niepokojów społecznych. Wciąż zaskakuje obraz świata, a samo miasto przechodzi stopniową ewolucję. Jedynie raz jeszcze zachęcić do zapoznania się z cyklem pióra Anny Kańtoch oraz liczyć na to, że finał opowieści utrzyma poziom wcześniejszych części. Przeczytaj cały wpis.

O krok od Przebudzenia — „Przedksiężycowi I”, Anna Kańtoch

By | 2 maja 2013

Powergraph udowadnia, iż seria „Fantastyka z plusem” jest gwarantem jakości; można ją kupować w ciemno, a zawsze otrzyma się pozycję, od której nie sposób się oderwać. Trylogia Anny Kańtoch staje na półce w jednym szeregu z utworami Kosika i Wegnera; to najlepszy dowód na to, że w polskiej fantastyce wciąż jest miejsce na literaturę rozrywkową na godziwym poziomie, a zarazem nierażącą odbiorców stylistyczną mielizną czy fabularną sztampą. Przeczytaj cały wpis.

U progu zagłady — „ßehemot”, Peter Watts

By | 26 kwietnia 2013

Trzecia część trylogii Ryferów stara się być złotym środkiem między tym, co oferowały dwa poprzednie, tak różne od siebie tomy. Pierwsza połowa, „ß-Max”, przypomina „Rozgwiazdę”, a czytelnik wraz z bohaterami powraca w oceaniczne odmęty. Druga połowa, „Seppuku”, to z kolei reminiscencja z podróży po zniszczonej powierzchni, dobrze znanej nam z „Wiru”. Ta zmiana scenerii nie wyszła jednak powieści na dobre. Przeczytaj cały wpis.

Prosto, lekko i sztampowo — „Złomiarz”, Paolo Bacigalupi

By | 21 kwietnia 2013

Akcja „Złomiarza” trzyma się utartego schematu: a to bohaterowie przed kimś uciekają, a to kogoś gonią; pakują się w kłopoty, by w ostatniej chwili wyjść z nich obronną ręką. Nailerowi i Szczęściarze, jak nazywa odnalezioną dziewczynę, towarzyszy także genetyczny mutant, łączący w sobie cechy człowieka i psa. Brzmi znajomo? Dla każdego, kto czytał już „Zatopione Miasta” — aż nadto. Przeczytaj cały wpis.

Konsternacja — „Herosi”, antologia

By | 21 marca 2013

Najlepiej wypadły opowiadania, które z fantastyką mają stosunkowo mało wspólnego. Z kolei utwory bliższe konwencji typowo heroicznej rozczarowują. Nie jest to zły zbiór i z pewnością nie zamierzam czytelników zniechęcać do jego lektury. Jednocześnie warto uprzedzić, że raczej nie będzie on w stanie sprostać oczekiwaniom narosłym po wcześniejszych publikacjach wydawnictwa Powergraph, z rewelacyjną „Science Fiction” na czele. Przeczytaj cały wpis.

Fantastyka środka — „Smocza droga”, Daniel Abraham

By | 18 marca 2013

Mimo mankamentów i niedociągnięć powieść pozostaje na tyle wciągająca, że łatwo stracić przy niej poczucie czasu na dwa czy trzy wieczory. Należy pamiętać, że nie jest to rozrywkowe fantasy z tej najwyższej półki i nie postawi się „Smoczej drogi” obok cykli Wegnera czy Sapkowskiego, ale jednocześnie nie mamy do czynienia z kolejną masową opowiastką o zbawiającym świat idealnym bohaterze-sierocie i walce z prastarym złem. Przeczytaj cały wpis.

Słowami malowane — „Portret pani Charbuque. Asystentka pisarza fantasy”, Jeffrey Ford

By | 14 marca 2013

„Portret pani Charbuque. Asystentka pisarza fantasy” to kolejna pozycja godna miana Uczty Wyobraźni. Omnibus powinien spodobać się szczególnie czytelnikom zachwycającym się baśniowością Valente czy lirycznością MacLeoda, gdyż Ford włada piórem nie gorzej od wspomnianych pisarzy. Powieść przypadnie do gustu także tym odbiorcom, którzy w fantastyce niekoniecznie szukają… fantastyki. Przeczytaj cały wpis.

Rzeczywistość chwiejąca się w posadach — „Czas poza czasem”, Philip K. Dick

By | 2 marca 2013

Pisząc tę powieść, Philip Dick liczył na to, że trafi wreszcie w gusta czytelników głównego nurtu — stąd choćby wierne odwzorowanie realiów końca lat 50. XX wieku — ale jego abstrakcyjne pomysły i dekonstrukcję rzeczywistości docenili dopiero miłośnicy literatury science fiction. Mimo że od daty pierwszego wydania minęło już ponad pół wieku, trzymająca w napięciu intryga i prosty styl prowadzenia narracji nadal opierają się próbie czasu. Przeczytaj cały wpis.

Strona 4 z 12« Pierwsza...23456...10...Ostatnia »