Tag Archives: cRPG

Growe podsumowanie 2011

By | 30 grudnia 2011

Dziś pora na najbardziej ‘niszowe’ z kulturalnych podsumowań roku. Na drugi ogień – gry! W gruncie rzeczy wpis ten nie powinien prawić o grach, a o grze. O jednym konkretnym tytule, który sprawił, że mój cały rok grania poszedł w niebyt, a wszelkie inne produkcje popadły w niełaskę i zapomnienie. Mowa, rzecz jasna, o The Elder Scrolls V: Skyrim, wyczekanym i wychuchanym dziecku Bethesda Softworks. Przeczytaj cały wpis.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują: Dragon Age II — recenzja

By | 20 marca 2011

Ten tekst nie przekona do zakupu zatwardziałych antyfanów BioWare ani nie skłoni do zmiany zdania tych, którzy po kilku godzinach zabawy narzekają na każde z zaimplementowanych rozwiązań. Pragnęłam jednak przybliżyć wady i zalety tym, którzy jeszcze nie opowiedzieli się po żadnej ze stron barykady i wciąż nie wiedzą, czy Dragon Age 2 wart jest zakupu i poświęconego mu czasu. Moją opinię już znacie – tak, jak najbardziej jest tego wart. Przeczytaj cały wpis.

W to mi graj

By | 5 marca 2011

Anno Domini 2011 za pasem, pierwszy kwartał powoli dobiega końca, a najbardziej oczekiwane przeze mnie premiery gier lada dzień zaczną nadchodzić. Zapowiada się naprawdę dobry rok – i to nawet wówczas, jeśli wydane zostaną jedynie ‘pewniaki’. Pierwsza premiera już za niespełna tydzień, kumulacja nastąpi zaś w listopadzie i grudniu. Coś czuję, że dobrze wiem, czego będę szukać pod tegoroczną choinką. Przeczytaj cały wpis.

Dragon Age: Awakening — recenzja

By | 9 kwietnia 2010

Przebudzenie nie jest grą złą, a jedynie do bólu wtórną. Zamiast wprowadzić jakiekolwiek innowacje, uczyniono kilka kroków w tył w stosunku do tego, co oferował Początek. Dodatek z pewnością nie przebudzi tych, którzy zasnęli z nudów podczas próby ukończenia kampanii podstawowej. Fanom powinien się jednak spodobać – w końcu to kilkanaście godzin więcej tego samego, w towarzystwie nowych kompanów oraz w nieco zmienionej scenerii. Przeczytaj cały wpis.

Dragon Age: Origins — recenzja

By | 8 grudnia 2009

Wydawać by się mogło, że trudno pisać jedynie o grach przeciętnych – w końcu ile da się wymyślić przymiotników opisujących nijakość? Inaczej w przypadku produkcji bardzo dobrych oraz fatalnych, gdzie barwnie można ekscytować się każdym szczegółem lub równać z ziemią kolejne chybione pomysły. Tymczasem okazuje się, że jest jeszcze czwarty typ – gry budzące mieszane uczucia. Bardzo dobre, ale mimo to niespełniające wszystkich oczekiwań. Przeczytaj cały wpis.

Divinity II: Ego Draconis — recenzja

By | 22 listopada 2009

Divinity 2 jest produkcją budzącą skrajne odczucia. Początkowy entuzjazm i wielkie nadzieje dość szybko rozwiewa wyzierająca zewsząd nuda i nawet niezwykle udane zakończenie – do którego pewnie niewielu będzie mieć cierpliwość dotrwać – nie ratuje obrazu całości. Trudno stwierdzić, komu można by tę grę polecić. Lepiej wyszperać zapomniane Divine Divinity i razem z nim udać się na eksplorowanie Rivellonu. Przeczytaj cały wpis.

Strona 1 z 11