Serialowe podsumowanie roku 2013, część I

By | 16 grudnia 2013

Zdawałoby się, że dopiero co zapowiadałam seriale na drugą połowę 2013 roku, a tu już można zacząć pierwszą część podsumowań. Większość produkcji udała się na kilkutygodniową przerwę i wrócą do nas późną zimą lub wczesną wiosną, inne zaś zostaną z nami do końca stycznia i wtedy też zasłużą na odpoczynek. Dziś zajmijmy się więc pierwszą z tych grup (prawie w całości skupiającą seriale powracające z kolejnym sezonem), a za miesiąc ― drugą (tegorocznymi debiutantami).

Once Upon A Time, sezon 3., odcinki 1-11
Wiele osób nie kupiło konwencji Once Upon A Time, uznając za zbyt naiwną. Ja zwykłam określać ten serial mianem połączenia filmów Disneya z Lostem, mamy tu bowiem przemieszane wszelkie możliwe motywy baśniowe (w trzecim sezonie dołożono do tej mieszanki Piotrusia Pana, Małą Syrenkę czy Szczurołapa z Hamel), główną złą postać uprzykrzającą życie bohaterom pozytywnym oraz odcinki składające się z akcji właściwej i retrospekcji, zazwyczaj zorientowanych wokół jednej postaci, na której skupiony jest odcinek. Tak jak sezon pierwszy całkowicie mnie zauroczył, tak drugi okazał się w stosunku do niego mocno wtórny, a jego druga połowa – dodatkowo przekombinowana i nieco odarta z typowej dla serialu magii. Na całe szczęście sezon trzeci nie powielił żadnego z błędów poprzednika. Jego pierwsza połowa, która stanowi zamkniętą całość (przez co na drugą trzeba czekać aż do marca), wyróżnia się przede wszystkim wyrazistym antagonistą, świetnie napisanym i zagranym, którym postanowiono tym razem uczynić postać klasycznie pozytywną. Choć bohaterowie idealnie dobrzy wypadają na jego tle dosyć blado, zyskały na tym dwie postacie, jakie wcześniej uchodziły za główne czarne charaktery ― Regina i Rumpelstiltskin. Ich czyny nie tak łatwo opisać na prostej osi dobro-zło, a poczynania i decyzje nieustannie zaskakują. Dodajmy do tego dwa fantastyczne twisty, w tym jeden w odcinku finałowym tej połowy sezonu, a trudno się dziwić, że to powrotu właśnie tej produkcji będę najbardziej wypatrywać po nowym roku.

Once Upon A Time

Grimm, sezon 3., odcinki 1-8
Mam pewien problem z tym serialem. Zaczął się jako dość interesujący procedural osadzony w świecie niby to realistycznym, w którym obecne są jednak stwory rodem z baśni braci Grimm (tych oryginalnych i nieuładzonych). W sezonie drugim zaskoczył mnie bardziej wyrazistym wątkiem głównym, który śledziłam z przyjemnością, by w tym roku ― zacząć się kompletnie przeciętnie i ten przeciętny poziom utrzymać do samego końca. Dwa początkowe odcinki były zdecydowanie najsłabsze z wyemitowanych ośmiu, z kolei pozostałe, ponownie skupiające się na zajmujących jeden epizod śledztwach, zaczynają sprawiać coraz bardziej wtórne wrażenie. Na dobrą sprawę prawdziwie zainteresowały mnie tylko trzy ― trzeci, szósty i ostatni. Zwłaszcza ósmy epizod, tematem nawiązujący do zbliżających się świąt, zabłysnął oryginalnością, a wyjaśnienie sprawy okazało się odbiegać od znanego schematu. W dalszym ciągu przy oglądaniu trzyma mnie wątek główny, poświęcony rodzinie królewskiej i z akcją osadzoną z dala od Portland, w Wiedniu. Szkoda tylko, że zazwyczaj poświęcano mu mało czasu antenowego i że jego fabuła posuwa się w dość wolnym tempie. Szkoda, że do końca sezonu pozostało jeszcze aż szesnaście odcinków ― zmniejszenie ich liczby o połowę z pewnością wpłynęłoby pozytywnie na przebieg akcji.

Grimm

Arrow, sezon 2., odcinki 1-9
Arrow jest symbolem mojej serialowej hipokryzji ― nieustannie na niego narzekam, a jednak wciąż go oglądam. Głównym powodem jest niedosyt seriali superbohaterskich (a nie wezmę się przecież za Smallville, gdyż jak wszyscy pewnie już wiedzą, nie cierpię Supermana), a do tego tląca się nadzieja, że będzie lepiej. I jest lepiej, drugi sezon zdecydowanie wskoczył o poziom wyżej niż pierwszy, pozbyto się (lub odsunięto na dalszy plan) niektórych irytujących postaci i wprowadzono nowe, lepsze i ciekawsze, jak choćby Black Canary czy mój faworyt, Barry Allen, który, jak dobrze pójdzie, od przyszłego roku będzie już Flashem z własnym (oby lepszym!) serialem. Niestety, nie oznacza to, że wyeliminowano porażającą głupotę niektórych odcinków (jak pobyt w Rosji), nie pozbyto się także wstawek rodem z Mody na Sukces (czyli powrotów zza grobu i wyjawiania skrywanych dotąd koligacji rodzinnych). Mimo to całość ogląda się zaskakująco przyjemnie, jak na moją liczbę zastrzeżeń do tego serialu, czekam więc na dalszy rozwój wypadków i wypatruję pojawienia się kolejnych postaci z uniwersum DC, co zostało już przez twórców zapowiedziane.

Arrow

Reign, sezon 1., odcinki 1-8
Moje tegoroczne guilty pleasure. Kojarzycie Gossip Girl? Bogaci młodzi ludzie, modne stroje, ładne widoczki, intrygi i knucia przeciwko innym i sobie nawzajem, a do tego odwieczne ‚kto z kim i dlaczego’. Dokładnie takie jest Reign, tyle że ukryte pod płaszczykiem historii i przedstawiania losów Marii, królowej Szkotów. Ona sama i jej dwór to jednak typowe nastolatki z problemami, w drogich sukienkach i wzdychające do kolejnych ładnych chłopców. Do tego trochę dworskich zawirowań, a to wojna z Anglią, a to podstępny ambasador z Włoch czy hiszpański następca tronu, zazwyczaj zaś wszystko to nie ma z historią absolutnie nic wspólnego. Podobnie zaś jak na wskroś współczesne zachowania bohaterów, których tylko ucharakteryzowano i ubrano na modłę ludzi z XVI wieku. Nie przeszkadza to jednak w czerpaniu specyficznej przyjemności z oglądania kolejnych odcinków i zastanawiania się, czy zgodnie z tym, co zapisano w kronikach, serial dość szybko uśmierci jednego z głównych bohaterów. Nie jest to wcale takie pewne, zważywszy na obecność zjawisk nadprzyrodzonych, przepowiedni Nostradamusa i pogańskiego kultu rezydującego w pobliskim lesie. Brakuje już chyba tylko kosmitów, ale kto wie, co twórcy zaserwują nam w kolejnych szesnastu epizodach.

Reign

Downton Abbey, sezon 4., odcinki 1-8
Do odcinka świątecznego pozostały mniej niż dwa tygodnie, pora więc przyjrzeć się sezonowi czwartemu ― długo uważanemu za ostatni, gdyż dopiero po ósmym odcinku twórcy uchylili rąbka tajemnicy i zdradzili widzom, że za rok powrócimy do znanej nam posiadłości. Poziom tegorocznych epizodów określiłabym jako wyższy niż tych w sezonie trzecim, ale słabszych niż w pierwszym i drugim. Na niektóre postaci twórcy mają coraz mniej pomysłów, na inne zaś spadają po kolei wszystkie możliwe nieszczęścia i ich kumulacja zaczyna być mało wiarygodna. Denerwują też rozwiązania fabularne podyktowane nie pomysłami twórcy, ale koniecznością wypisania niektórych członków obsady ze scenariusza. Na całe szczęście serial nie stoi w miejscu, czas płynie, a zmiany coraz silniej odciskają swoje piętno na mieszkańcach Downton Abbey. Fabularnie serial parokrotnie porwał się na poważniejsze, dramatyczniejsze wątki i wyszedł z nich obronną ręką. Wciąż też zachwycają zdjęcia, muzyka i stroje z epoki. Z niecierpliwością wyczekuję więc odcinka świątecznego ― tradycyjnie zawsze sporo się w nich działo, a niektóre historie znajdywały swoje zakończenie.

Downton Abbey

Co zostawiłam sobie na drugą część podsumowań? Poczekam na finałowe odcinki Sleepy Hollow i Draculi, dam szansę jeszcze dwóm odcinkom Marvel’s Agents of S.H.I.E.L.D., a do tego postaram się nadrobić Almost Human i Masters of Sex, żeby i o nich móc Wam opowiedzieć.

  • Agata

    Dwóch pierwszych seriali nie oglądam. Z Arrowem jestem do tyłu chyba 4 odcinki, jeszcze nie zdecydowałam czy rezygnuję czy nie. Z braku czasu porzuciłam sporo seriali – S.H.I.E.L.D i The Tomorrow People. Z nowości oglądam tylko Sleepy Hollow i The Blacklist. Ze starszych nie oglądam już Glee i Haven, z dokończeniem 4 sezonu DA czekam na świąteczną atmosferę :) To czekam teraz na 2 część podsumowania.

    • http://oceansoul.waw.pl/ Oceansoul

      Glee ciągle jeszcze ciągnę, chyba tylko dlatego, że już bliżej do końca niż dalej, ale faktycznie strasznie słabe się zrobiło. Porzuciłam za to New Girl (w trzecim sezonie) i Community (po pierwszym). The Blacklist za to chętnie obejrzę, wydaje się jedną z ciekawszych tegorocznych nowości.

    • Agata

      Ja New Girl jeszcze ciągnę, jest słabe, ale nic ciekawego w serialach komediowych nie znalazłam :/

  • Moreni

    Ja tu tylko przyszłam zupełnie od czapy powiedzieć, że bardzo ładnie tu teraz u Ciebie.:)

    • http://oceansoul.waw.pl/ Oceansoul

      Bardzo dziękuję. :)

  • kenaz

    o Arrow mam dokładnie takie samo zdanie. Pobyt u ruskich może i głupi ale odcinek i tak mi sie podobał :)
    A oglądasz jakieś komediowe seriale? Poszukuję…. bo Big Bang Theory ma przerwe (już 7 sezon a wciąż śmieszy i jest dużo lepszy niż sezony 1-3), HIMYM też oglądam.. (zresztą, ten serial od paru sezonów kuleje, choć w obecnym zdarzyło się kilka fajnych i zabawnych odcinków :))
    New Girl też na przerwie…

    • http://oceansoul.waw.pl/ Oceansoul

      No właśnie z nowymi komediami jakoś trafić nie mogę. Oglądam za to stare komedie brytyjskie – skończyłam „Faulty Towers”, teraz leci „Keeping Up Appearances”, potem pewnie „Black Adder” i jeszcze kilka innych. :)