Roku 2010 kulturalne oczekiwania

By | 6 stycznia 2010

Zamknęliśmy dział podsumowań, czas więc spojrzeć w przyszłość. Rok 2010 szykuje sporo wartych uwagi dóbr z dziedzin przeróżnych, jak zwykle więc pewnie z częścią z nich nie uda mi się zaznajomić. Są jednak te, których wypatruję szczególnie niecierpliwie.

Dział I: Gry

Mass Effect 2

Do premiery już tylko niecały miesiąc. Choć bardziej trafnie byłoby rzec – aż miesiąc! Na kontynuację czekam właściwie od momentu ukończenia części pierwszej, i choć przez moment moja uwaga bardziej skupiona było na Dragon Age’u, to teraz już nic jej nie rozprasza i mogę w spokoju wypatrywać ME2. Mam nadzieję, że pod koniec roku również będę mogła o nim wspominać, i to w pozytywnym kontekście.

Star Wars: The Force Unleashed 2 [PS3]

Przyznam, że nie liczyłam na kontynuację. Część pierwsza zgrabnie zamknęła historię, wpasowując się zarazem fabularnie między starą a nową trylogię. Co jeśli jednak Starkiller żyje? Ja nie mam nic przeciwko, by ponownie poczuć potęgę Mocy i wsiąknąć w starwarsowe uniwersum.

Dział II: Filmy

The Imaginarium of Doctor Parnassus

Terry’ego Gilliama chyba każdy zna, a nawet jeśli nie kojarzy nazwiska, to pewnie grupę Monty Python już tak. A to właśnie ten pan odpowiedzialny był za reżyserię Świętego Graala i Sensu życia, a także kilku innych filmów niemających związku z MP, jak choćby Las Vegas Parano czy Nieustraszonych braci Grimm. Czas więc na najnowsze jego dzieło, Parnassusa. Dodatkowo – Heath Ledger w swej ostatniej roli, której nie zdążył dokończyć. Niestety, w Polsce na premierę poczekamy aż do sierpnia.

Alice in Wonderland

Tim Burton. Johnny Depp. Helena Bonham Carter. Muzyka Danny’ego Elfmana. A do tego ekranizacja jednej z najbardziej niesamowitych książek, przedziwnej fantasmagoryczno-onirycznej wizji Lewisa Carrolla. Plus przeuroczy uśmiech kota z Cheshire. Całość zaś w trójwymiarze. Lepiej być nie może, byle do marca!

The Princess and the Frog

Po długiej, bardzo długiej przerwie, Disney powraca do klasycznej animacji i historii. Pracują zaś przy niej ludzie, którzy dobrze wiedzą, co robią – za reżyserię i scenariusz odpowiedzialny jest duet John Musker & Ron Clements, czyli twórcy Małej Syrenki, Aladyna i Herkulesa. Trzymam kciuki za udany powrót do poprzedniej disneyowskiej epoki!

Dział III: Muzyka

Nowych płyt w tym roku spodziewam się od kilku zespołów. Przede wszystkim czekam na Coat of Arms Sabatonu, licząc na powtórkę z rozrywki, czyli klimatu z The Art of War. Kolejny album studyjny najprawdopodobniej nagrają także Cradle of Filth oraz The Offspring, ale tytuły krążków nie są jeszcze znane. Podobnie wygląda sytuacja z nową płytą Oomph!.

Nie mogę nie wspomnieć o nadchodzącym – i to już w marcu! – albumie The Frozen Tears of Angels. Rhapsody of Fire, po czteroletniej przerwie, zawieszeniu i wznowieniu działalności, szykuje się do wypuszczenia nowej płyty, która ma być trzecim rozdziałem „The Dark Secret Saga” (pierwsze dwa to Symphony of Enchanted Lands II: The Dark Secret oraz Triumph or Agony) – a jeśli oznacza to trzymanie się kierunku, wyznaczonego przez ostatnie dwa krążki, to wprost nie mogę się doczekać.

Ostatnią płytą, która przychodzi mi na myśl, jest Infinity, jedenasty album studyjny niemieckiego zespołu Crematory. Znana jest już cała tracklista oraz data premiery – 29 stycznia. A także obietnica: „harder, faster, louder and darker than ever before”. Oby!

  • dimmy

    Skąd to info na temat daty premiery The Imaginarium of Doctor Parnassus w Polsce? na filmwebie widnieje 8 stycznia.
    a trailer alicji widziałem w 3D przed Avatarem :D

  • Pol

    Na ME2 też czekam, filmy mam w nosie, a muzyka… To może złożę Ci noworoczne życzenie? ^^ Trochę muzycznej ambicji, o!

  • Oceansoul

    Dimmy – tak? ^^ oo, to zmienili! jak pisałam ten tekst, jakoś tydzień temu chyba, to był sierpień, jak bum-cyk-cyk! ^^ ale dobrze, świetnie wręcz, zaraz uaktualnię informacje.
    a trailera Alicji w 3d nie widziałam :(. przed Avatarem niczego w 3d nie reklamowali, jeśli mnie pamięć nie myli.

    Pol – to sugestia, że Twoja muzyka jest bardziej ambitna od mojej?
    A z ‘ambitnej’ to słucham poważnej, trudno mi jednak oczekiwać na nową płytę :P.

  • Orish

    Ja z ambitnych rzeczy czekam na nowy album Rhapsody, i trochę też na dzieło Lee (ale bardziej z ciekawości). Z mniej ambitnych – Arcania (bardzo chciałbym zaliczyć ją do ambitnych, ale jeśli byłbym marketingowcem PB, to bym nie dopuścił do tego) i kontynuację Legendy Drizzta ^^

  • Oceansoul

    Omg, Legenda Drizzta jeszcze się ciągnie? :D Nie wiem, czy kiedykolwiek ją dokończę, podejrzewam, że prędzej umrę, a to ciągle będzie wychodziło i wychodziło (w końcu Drizzt jeszcze sporo pożyje :D).
    W ogóle ostatnio fantasy coraz bardziej mnie nudzi i wręcz zmuszam się, by doczytać to, co na półkach. Dziwne, chyba się starzeję. ^^

  • Dimmy

    tak w ogóle to już widziałem Parnassusa, ale czas, żeby napisać o nim kilka sensownych słów, będę miał dopiero w poniedziałek ;/

  • Pol

    Sugestia? Wydaje mi się, że to oczywiste.

  • Oceansoul

    Dimmy, czekam na wrażenia! :)
    Sama ostatnio jakoś nie mogę się zebrać do napisania czegoś nowego, ale może w okolicach niedzieli wreszcie mi się uda ^^.