Loading...

Filmowe podsumowanie 2013

Na filmy najłatwiej mi znaleźć czas. Wiadomo, ogląda się szybciej niż czyta czy gra, a i łatwiej mi sięgnąć po zamkniętą, zakończoną produkcję niż wielosezonowy serial. W mijającym roku obejrzałam 133 tytuły (o 29 więcej niż rok wcześniej, średnio 11 miesięcznie), w tym 26 filmów krótkometrażowych. Królowały produkcje fantastyczne, na kolejnych miejscach uplasowały się dramaty i melodramaty, animacje i komedie. Przeczytaj cały wpis.

Literackie podsumowanie 2013

Dziś moja ulubiona kategoria ― literatura. Zaczynamy od podsumowań ilościowych (z wykresami, bo mam do nich słabość), potem przechodzimy do jakościowych, którym towarzyszą krótkie listy, by zakończyć ten wpis prezentacją „moich” książek i planami na rok 2014. Pod względem literackim mogę ten rok uznać za całkiem owocny. Przeczytałam 85 pozycji (o 5 więcej niż rok temu; średnio 7 miesięcznie). Przeczytaj cały wpis.

Growe podsumowanie 2013

Przez dłuższy czas zastanawiałam się nad tym, czy warto w tym roku tworzyć growe podsumowanie, ponieważ tak się składa, że miałam niewiele okazji, by pograć w nowości. Po czym przyszła refleksja ― a może nie tylko ja tak mam? Może Wy też często sięgacie po produkcje z lat ubiegłych, które akurat pojawiły się w promocji lub na które wcześniej nie znaleźliście czasu? Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Co mnie wkurza na blogach książkowych

Pora na mocne uderzenie. Hejt dotyczący kultury może budzić emocje i kontrowersje, dziś spróbujmy jednak pójść o krok dalej i przyjrzeć się środowisku, które w jakimś stopniu wszystkich nas dotyczy ― nie tylko twórców blogów, lecz także ich komentatorów i czytelników, nawet jeśli sami nie blogują. Spojrzałam więc na książkowe blogi krytycznym okiem, by stwierdzić, co mnie w nich najbardziej denerwuje. Przeczytaj cały wpis.

Klątwa boga Wisznu – „Księżycowy Kamień”

Powieść Collinsa to niewątpliwie kamień milowy w historii literatury. Utwór skierowany jest jednak przede wszystkim do miłośników XIX-wiecznych powieści społeczno-obyczajowych, podzielających zachwyty nad stylistycznym kunsztem i obszerną objętością, w mniejszym zaś stopniu do fanów współczesnych kryminałów, w których kolejne wydarzenia następują po sobie w błyskawicznym tempie. Przeczytaj cały wpis.

Magia dźwięku i obrazu — „Fantazja” & „Fantazja 2000”

Obydwie „Fantazje” to wspaniałe widowiska, adresowane nie tylko do koneserów muzyki poważnej czy miłośników animacji studia Walta Disneya. Zamysłem twórców było zilustrowanie znanych utworów muzyki poważnej, powiązanie dźwięków z obrazami, oddanie nastroju kompozycji. Za ilustracje poszczególnych segmentów odpowiadali różni rysownicy, dzięki czemu każdy z nich wyróżnia się charakterystyczną kreską. Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Co mnie wkurza w serialach

Skoro powracam do starych cykli, może pora też rozpocząć jakiś nowy? Żeby jednak nie było tak miło ― zacznijmy TOP 5 od niewielkiej dawki internetowego hejtu. Na pierwszy ogień pójdą chętnie i często oglądane przeze mnie seriale. Nawet najlepsze produkcje nierzadko mają problem, by uniknąć najbardziej irytujących wad dotyczących całej tej gałęzi kultury. A co wkurza mnie najbardziej? Przeczytaj cały wpis.

Biała róża, czerwona róża – „The White Queen”

„The White Queen” z pewnością nie jest arcydziełem, brakuje jej przepychu „The Tudors” czy magnetyzmu „Rome”, ale nie można odmówić jej bycia solidną produkcją i dobrą, wierną ekranizacją. Tymczasem zaś mogę polecić sięgnięcie po „Białą królową” wszystkim tym, których ciekawią dzieje Wojny Dwóch Róż, ale od opasłych tomów poświęconych historii wolą przyjemną dla oka telewizyjną produkcję. Przeczytaj cały wpis.

Langue i parole – „Ambasadoria”

Miéville nie podąża utartymi szlakami ― on je wytycza, co udowadnia nie po raz pierwszy. Jednocześnie to powieść zupełnie inna od swoich poprzedniczek, może nawet najlepsza w dorobku brytyjskiego pisarza. Próbując opisać tę książkę, czytelnik szybko zorientuje się, że język jest jednak szalenie ubogim narzędziem i trudno oddać w prostych słowach bogactwo wizji autora. Może gdybyśmy mówili Językiem Ariekenów, byłoby to łatwiejszym zadaniem? Przeczytaj cały wpis.

Serialowe podsumowanie roku 2013, część I

Zdawałoby się, że dopiero co zapowiadałam seriale na drugą połowę 2013 roku, a tu już można zacząć pierwszą część podsumowań. Większość produkcji udała się na kilkutygodniową przerwę i wrócą do nas późną zimą lub wczesną wiosną, inne zaś zostaną z nami do końca stycznia i wtedy też zasłużą na odpoczynek. Dziś zajmijmy się więc pierwszą z tych grup – prawie w całości skupiającą seriale powracające z kolejnym sezonem. Przeczytaj cały wpis.

Wojny Dwu Róż ciąg dalszy – „Córka Twórcy Królów”

Dla czytelników poprzednich tomów cyklu fabuła „Córki Twórcy Królów” będzie w dużym stopniu przewidywalna. O ile „Biała Królowa” i „Czerwona Królowa” dublowały swoje treści w małym zakresie, o tyle tom czwarty wnosi niewiele nowego do znanego przebiegu akcji. Pozostaje więc skupić się na lepszym aspekcie tej pozycji ― odmiennej perspektywie, dzięki której przyjdzie nam poznać wielu bohaterów z całkiem innej strony. Przeczytaj cały wpis.

Magia zawsze ma swoją cenę – „Jonathan Strange i pan Norrell”

Susanna Clarke pracowała nad „Jonathanem Strange’em i panem Norrellem” przez dekadę, i to cyzelowanie bije z każdej stronicy. Równie powoli warto się nią rozkoszować i rozsmakowywać się dojrzałym stylem, umiejętnie podszytym dawką humoru i tchnącym magicznym, nomen omen, klimatem. Miłośnicy fantastyki niebanalnej i literatury w starym stylu nie powinni przejść obok tej pozycji obojętnie. Przeczytaj cały wpis.

Korzenie kultury – „Mitologia Greków i Rzymian”

Szukając opracowania poświęconego stworzeniu świata, panteonowi greckich i rzymskich bóstw czy historii przedstawionych na kartach „Iliady”, „Odysei” i „Eneidy”, warto sięgnąć po tę nominowaną w 1998 roku do Nagrody Nike książkę Zygmunta Kubiaka. Choć autor wyraźnie baczniejszą uwagą obdarza świat Greków niż Rzymian, trudno o pracę mogącą konkurować z „Mitologią Greków i Rzymian” pod względem złożoności, analizy źródeł i erudycyjności. Przeczytaj cały wpis.

Opowiadania w tonacji minorowej – „Odtrutka na optymizm”

Jeśli nie znacie jeszcze twórczości Petera Wattsa, „Odtrutka na optymizm” stanowi zgrabną syntezę charakterystycznych dla autora motywów i koncepcji, będących idealną przystawką przed sięgnięciem po dłuższe formy, w których pisarz wypada jeszcze lepiej. Nie jest to prosta i lekka fantastyka, nie ma tu światów lepszych od naszego, do jakich można by tęsknić. A jednak ten typ literatury ma w sobie coś niepokojąco pociągającego i intrygującego. Przeczytaj cały wpis.

Rzymskie wakacje

Rzym nie wywarł na mnie równie spektakularnego wrażenia, jak Londyn, Paryż czy Wiedeń. Ciasne, brudne uliczki nie zachęcały do zbaczania z utartych turystycznych szlaków, te z kolei były pełne zarówno zwiedzających, jak i nachalnych, nagabujących na każdym kroku miejscowych. Dla miłośników historii i sztuki Wieczne Miasto jest jednak obowiązkowym celem podróży, a zgromadzone tam zbiory czy ocalałe budowle często nie mają sobie równych. Przeczytaj cały wpis.