O bezsenności i pisaniu

By | 24 kwietnia 2010

Dlaczego, dlaczego najlepsze pomysły przychodzą mi do głowy tuż przed zaśnięciem? Wtedy, kiedy nie mam najmniejszej ochoty, by wstać, zapalić światło i spisać to, co uparcie dobija się do mojej świadomości. Rano zazwyczaj albo w ogóle o tym nie pamiętam, albo zostają mi w głowie same urywki, które nie chcą już przyjąć tak ładnego kształtu, jaki miały ostatniej nocy. Przeczytaj cały wpis.

O sitach i pisaniu

By | 19 kwietnia 2010

Tak, dobrze podejrzewacie, w tym wpisie będę tłumaczyć się z łamanych obietnic, z milczenia i z ciągłych przerw w publikowaniu nowych tekstów. Ale to też dla mnie możliwość dokonania pewnej introspekcji i ubrania w słowa myśli od pewnego czasu krążących mi po głowie. Wydaje mi także, że znalazłam niektóre z odpowiedzi, których długo szukałam. Przeczytaj cały wpis.

Dragon Age: Awakening — recenzja

By | 9 kwietnia 2010

Przebudzenie nie jest grą złą, a jedynie do bólu wtórną. Zamiast wprowadzić jakiekolwiek innowacje, uczyniono kilka kroków w tył w stosunku do tego, co oferował Początek. Dodatek z pewnością nie przebudzi tych, którzy zasnęli z nudów podczas próby ukończenia kampanii podstawowej. Fanom powinien się jednak spodobać – w końcu to kilkanaście godzin więcej tego samego, w towarzystwie nowych kompanów oraz w nieco zmienionej scenerii. Przeczytaj cały wpis.

O wizjach fantasmagorycznych — „Alice in Wonderland”

By | 8 marca 2010

Jak wie już pewnie większość świata, w dniu wczorajszym obejrzałam wreszcie Alicję w Krainie Czarów. Co tu dużo mówić – film trzyma poziom książkowego pierwowzoru jeśli o poziom zakręconych wizji chodzi i, choć nie nazwałabym go w żadnym razie adaptacją, a co najwyżej obrazem inspirowanym, duchem wierny jest prozie Lewisa Carrolla. Ale ortodoksyjni czytelnicy poczują się pewnie oburzeni. Przeczytaj cały wpis.

Przechytrzyć studentów

By | 1 marca 2010

Co zrobić, gdy pragnie się napisać i wydać książkę, istnieje jednak obawa, że nikt nie będzie chciał tego dzieła kupić i przeczytać? Odpowiedź jest prosta – wystarczy zostać wykładowcą i wcisnąć ją swoim studentom. W końcu kto inny, na dziewięć piekieł, chciałby posiadać chude, brzydkie coś wydane przez nasz wydział i czytać w wolnym czasie o słowotwórstwie w języku angielskim? Ano nikt. Przeczytaj cały wpis.

Zmiany, zmiany, zmiany

By | 28 lutego 2010

Jak pewnie widać, miejsce to przeszło znaczną metamorfozę. Zainspirowana podpatrzonym na stronie Ingmara Wordpressem postanowiłam wlepić to cudo i na swojego bloga, a teraz powoli rozgryzam, jak działa i co dzięki niemu mogę mieć. Trochę czasu na tym rozgryzaniu pewnie mi jeszcze zejdzie, ale najważniejsze, że przenoszenie starych materiałów się powiodło i znów mogę pisać. Teraz można spodziewać częstszych aktualizacji. Przeczytaj cały wpis.

Feryjnie

By | 6 lutego 2010

Cudownie mieć ferie. Nieco mniej cudownie, gdy nie można po prostu się nimi cieszyć, a niczym miecz Damoklesa na końskim włosiu wisi nade mną przerażająca w swej istocie praca licencjacka, która – choć każdego dnia mam na to nadzieję – sama napisać się nie chce. A i ja się do tego nie kwapię, w końcu to na moich barkach spoczywa obowiązek ocalenia gatunku ludzkiego, a jak wiadomo – są rzeczy ważne i ważniejsze. Przeczytaj cały wpis.

Strona 30 z 33« Pierwsza...1020...2829303132...Ostatnia »