Loading...

Dla moli książkowych – „Wśród obcych”

Sięgnijcie koniecznie po powieść Jo Walton, nawet jeśli nie słyszeliście wcześniej o tej walijskiej autorce i jej zdobywających liczne wyróżnienia książkach. Jeżeli w głębi serca jesteście molami książkowymi i poszukujecie lektury, która poruszy w Was pewną szczególną, emocjonalną strunę, to trafiliście idealnie. Nie da się bowiem nie pokochać bohaterki, dla której najcenniejszym skarbem jest literatura! Przeczytaj cały wpis.

Lifeboat for humanity – „Ascension”

Relacja fanów fantastyki z telewizją Syfy nie należy do łatwych. A to serial skasują (zostawiając widzów z cliffhangerem na pożegnanie), a to go anulują po pilocie, a to tylko zwiększą apetyty na produkcję, do realizacji której w ogóle nie dojdzie. Jak więc wypada ostatnia głośna produkcja stacji, emitowany w grudniu 2014 roku „Ascension”? Czy ponad dekadę po premierze „Battlestar: Galactica” dostaliśmy wreszcie kolejne przełomowe sf małego ekranu? Przeczytaj cały wpis.

Mierzyć siły na zamiary – plany na rok 2015

Gdy pisząc podsumowania roku 2014, przeglądałam podsumowania o rok wcześniejsze, w których kreśliłam też swoje plany na kolejne dwanaście miesięcy, uświadomiłam sobie, że to pierwszy raz – po upływie roku! – kiedy do tychże postanowień zajrzałam. Bez sensu, prawda? Bo przecież nie chodzi w tym wszystkim o to, by powypisywać sobie losowe cele i się ich nie trzymać, a o konkretny postęp i późniejsze cieszenie się własnymi działaniami. Przeczytaj cały wpis.

MacGyver na Czerwonej Planecie – „Marsjanin”

Mimo że „Marsjanin” bywa hollywoodzko przewidywalny, czytelnik wciąż jest ciekaw, jakim problemom tym razem będzie musiał stawić czoła Mark i czy faktycznie taśma klejąca jest jedną z najprzydatniejszych rzeczy, jakie można mieć ze sobą na innej planecie. Jeśli więc przymknie się oko na niedoskonałości, w kategorii bezpretensjonalnego, stricte rozrywkowego science fiction debiutancka powieść amerykańskiego pisarza wypada co najmniej przyzwoicie. Przeczytaj cały wpis.

Podsumowanie roku 2014 – seriale, gry i blog

Wiecie co? Robienie podsumowań bez statystyk i dokładnych spisów, które mogę sobie przejrzeć w trakcie pisania, jednak nie jest takie proste. Na szczęście wiem już, co zrobić, by ułatwić sobie życie w przyszłym roku, a i w tym jakoś sobie poradzimy. W ostatnim z podsumowań przyjrzę się grom, w które grałam, serialom, które obejrzałam, a do tego także blogowi i życiu zawodowemu. Dzielę się także toplistą najchętniej czytanych postów na blogu. Przeczytaj cały wpis.

Podsumowanie roku 2014 – filmy

Nie macie jeszcze dość po lekturze siedmiu stronach podsumowania książkowego? Mam nadzieję, że nie – dziś pora na część drugą, czyli filmy! Kolejny dział, do którego prowadzę na tyle dokładne statystyki, że nie zabraknie ani liczb, ani wykresów w dużych ilościach. Do tego dochodzą zestawienia TOP 5 zaskoczeń, rozczarowań oraz najlepszych z najlepszych. Nie traćmy więc więcej czasu i powspominajmy, co wartego polecenia obejrzałam w 2014 roku. Przeczytaj cały wpis.

Podsumowanie roku 2014 – literatura

Podsumowania! Jeśli jest jakikolwiek powód, który sprawia, że cieszę się z końca roku, to są to właśnie podsumowania! Mogę spędzić jeszcze więcej czasu niż zwykle na analizowaniu liczb, wykresów i tabelek, tworzeniu spisów, snuciu planów, wyłanianiu najlepszych, najsłabszych i innych naj, a potem mogę oczywiście przelać to na papier. Mam więc nadzieję, że i Wy lubicie podsumowania i spędzicie kilka miłych chwil razem z moim. Przeczytaj cały wpis.

10 filmów, które pokazałabym swoim dzieciom

Wpis powstał w odpowiedzi na zaproszenie Zwierza Popkulturalnego do udziału w filmowym wyzwaniu. Należało wybrać dziesięć filmów wartych pokazania osobie, którą chciałoby się wprowadzić w świat filmu. Chodzi nie o to, by powtarzać, jakie są najważniejsze produkcje w historii kina, ale o wybór pozycji, które albo są ważne, albo pozwalają czegoś się o kinie nauczyć. W mojej interpretacji powstało z tego dziesięć filmów, które pokazałabym swoim dzieciom. Przeczytaj cały wpis.

„Ms. Marvel Vol. 1: No Normal”

Wybór pierwszego komiksu do przeczytania w ramach Marvel Unlimited był banalnie prosty – seria „Ms. Marvel” z 2014 roku, z zupełnie nową bohaterką, niepowiązaną z całym zawikłanym uniwersum. Kamala Khan jest wielką fanką Avengers. Rozpoczyna swoje przygody trochę z podobnej pozycji co nieopierzony czytelnik, który ma ogólne wyobrażenie o świecie superbohaterów, ale nie zna go od podszewki. Dla mnie to perspektywa idealna! Przeczytaj cały wpis.

Ten związek nie ma sensu – sztuka porzucania seriali

W związkach z kulturą jestem raczej stała w uczuciach, a moja lista seriali porzuconych jest dość krótka, gdy zestawić ją z serialami, które obejrzałam do końca. Jeśli poczuję więź z jakąś serią, to zostaję z nią na dobre i, powiedzmy, trochę gorsze. Potrzebuję naprawdę silnego impulsu, by definitywnie rozstać się z tytułem, w który zainwestowałam już czas i emocje. Do którego w jakiś sposób się przywiązałam. Musi więc być naprawdę źle, kiedy mówię: dość. Przeczytaj cały wpis.

Grecka tragedia w wydaniu fantasy – „Młot”

„Młot” to już druga powieść K.J. Parker(a) na polskim rynku. Miejmy nadzieję, że równocześnie nie jest to ostatnia książka z bogatego dorobku ukrywającego się pod pseudonimem autora bądź autorki; druga publikacja utrzymuje bowiem wysoki poziom, którym swego czasu zaskoczył mnie ubiegłoroczny „Składany nóż”. Po raz wtóry udowadnia także, że w nurcie fantasy wciąż można tworzyć utwory dalekie od sztampowych. Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Seriale, które wiedziały, kiedy się skończyć

Dziś będzie o wybitnie rzadkich serialowych przypadkach, kiedy twórcy wiedzieli, jak i kiedy zakończyć swój serial. O tych nielicznych produkcjach, które od początku zdają się zmierzać do finału (nawet jeśli to tylko pozory), a ich ostatnie odcinki nie wywołują u widza poczucia zmarnowanego czasu, energii i zaangażowania. A przy okazji układania listy odkrywam, ile wynosi idealna liczba sezonów dla produkcji telewizyjnej! Przeczytaj cały wpis.

I wody spadły na ziemię – „Noe”

Niedzielne popołudnie spędziłam z Noem. Zaczęło się od komiksu, skończyło na filmie. Jeśli moje zainteresowanie postacią biblijną wyda się któremuś z czytelników nieco dziwne ― przyznaję od razu, to wszystko wina Darrena Aronofsky’ego. Od reżysera i scenarzysty oczekiwałam stworzenia bohatera targanego wątpliwościami, wewnętrznie skonfliktowanego, budzącego współczucie, ale i dziwnie znajomego. A dostałam… Przeczytaj cały wpis.

Kulturalna prokrastynacja

Porozmawiajmy dziś o pewnym zwyczaju czy też zachowaniu związanym z konsumowaniem kultury – o czymś, co określam mianem kulturalnej prokrastynacji. Chodzi o ten dziwny stan odwlekania czy to czytania, czy to oglądania, czy to grania z przyczyn niezwiązanych z jakością samego dzieła. To byłoby zresztą całkiem logiczne wytłumaczenie zwłoki, a mnie tymczasem chodzi o powody nie tak oczywiste czy proste do wyjaśnienia. Przeczytaj cały wpis.

Gdzie się podziały tamte dystopie…

Oto próba zrozumienia przeze mnie kolejnej mody w kulturze zakończyła się niepowodzeniem. Po romansach z wampirami, wilkołakami i innym paranormalnym tałatajstwem w segmencie YA przyszedł boom na dystopie, a de facto na pozbawione sensu konstrukty polityczne i bohaterki nieco bardziej skore do działań niż panny wzdychające do istot z kłami. Wydaje się to jakimś niewielkim krokiem naprzód… Czy na pewno? Przeczytaj cały wpis.