Oscary 2014 ― faworyci i spekulacje

By | 1 marca 2014

Zgodnie z wczorajszymi zapowiedziami, nadeszła pora na oscarowe spekulacje! Obejrzałam prawie wszystkie filmy, które obejrzeć chciałam, o wrażeniach na ich temat mogliście czytać sukcesywnie w ramach Nieregularnego Przeglądu, a dziś pozwolę sobie pobawić się we wróżkę i poprzewidywać, kto niedzielną galę opuści ze statuetką w dłoniach, a kto będzie musiał obejść się smakiem.

Najlepszy film

Nominowani: American Hustle; Grawitacja; Kapitan Phillips; Nebraska; Ona; Tajemnica Filomeny; Wilk z Wall Street; Witaj w klubie; Zniewolony. 12 Years a Slave
Od kilku lat w kategorii głównej Akademia ma prawo nominować do dziesięciu tytułów. W związku z tym od chwili ogłoszenia nominacji nie mogę wyjść ze zdumienia, czemu postanowiono tego dziesiątego miejsca nie zapełniać. Przecież byłoby kim! Mnie zabrakło w tej kategorii przede wszystkim „Wyścigu” oraz „Ratując pana Banksa” (obydwie produkcje docenili choćby Brytyjczycy, nominując je do BAFT w kategorii najlepszy film brytyjski). O ile jeszcze bardzo „europejski” w swej tematyce „Wyścig” mógł być dla Amerykanów nieszczególnie bliski tematycznie, to pominięcie produkcji o Mary Poppins z Tomem Hanksem w roli bardzo amerykańskiego Walta Disneya wydaje mi się strasznym niedopatrzeniem.

Mój faworyt: Ona
Przyznam szczerze, że nie wszystkie z nominowanych filmów mnie urzekły. Odbiłam się od „Nebraski”, wynudziłam na „American Hustle”. Pozostałe ogółem przypadły mi do gustu, ale raczej nie wpiszę ich na listę prywatnych arcydzieł. Jeśli którykolwiek z tytułów wywarł na mnie naprawdę duże wrażenie, to tylko „Ona”. Ale jestem właściwie pewna, że film Spike’a Jonze’a nie ma na statuetkę żadnych szans.

Oscara otrzyma: Zniewolony. 12 Years a Slave
„Zniewolony” idzie jak burza przez sezon nagród. Jako najlepszy film ma już na swoim koncie Złoty Glob, BAFTĘ, Złoty Laur czy nagrodę Critics’ Choice (która od 2000 roku tylko trzykrotnie nie pokryła się z werdyktem Akademii). Choć to produkcja brytyjska, to tematycznie niezwykle bliska amerykańskim widzom, poruszająca bolesną kwestię z historii Stanów Zjednoczonych. Zdziwię się, jeśli ze statuetką odejdzie jakikolwiek inny tytuł.

Zniewolony. 12 Years a Slave

Najlepszy aktor pierwszoplanowy

Nominowani: Christian Bale (American Hustle); Bruce Dern (Nebraska); Leonardo DiCaprio (Wilk z Wall Street); Matthew McConaughey (Witaj w klubie); Chiwetel Ejiofor (Zniewolony. 12 Years a Slave)

Mój faworyt: Leonardo DiCaprio
Kibicuję DiCaprio z kilku powodów. Po pierwsze, dałabym mu statuetkę już lata temu, może nawet więcej niż raz. Nie widziałam go w jeszcze ani jednej źle zagranej roli, a do tego odczuwam po prostu zwyczajną sympatię do jego ekranowych dokonań. Po drugie, w tym roku znów jej nie dostanie, a ja najwyraźniej lubię kibicować tym, którzy faworytami nie są. I po trzecie, rola Jordana Belforta jest po prostu fenomenalna. To trzygodzinny popis oddawania emocji wszelakich, z których każda wypada niesamowicie wiarygodnie i jest dopracowana do perfekcji.

Oscara otrzyma: Matthew McConaughey
Ktoś ma jakieś wątpliwości co do faktu, iż Akademia uwielbia doceniać fizyczną przemianę (czy wręcz zamach na własną urodę), dokonaną na potrzeby roli? McConaughey ma tę przewagę nad DiCaprio czy pozostałymi nominowanymi panami, że nie tylko rewelacyjnie zagrał, lecz także schudł 17 kilogramów i odciął się od wieloletniego wizerunku przystojniaka z komedii romantycznych prezentującego nienaganną muskulaturę. Szok, jaki u niektórych mogło wywołać odkrycie, że Matthew naprawdę umie grać, skończy się pewnikiem przyznaniem nagrody. Co prawda BAFTĘ dostał Chiwetel Ejiofor, ale nie podejrzewam, by tuż obok niej stanąć miał Oscar.

Matthew McConaughey (Witaj w klubie)

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa

Nominowani: Amy Adams; (American Hustle); Cate Blanchett (Blue Jasmine); Sandra Bullock (Grawitacja); Meryl Streep (Sierpień w hrabstwie Osage); Judi Dench (Tajemnica Filomeny)

Mój faworyt: Cate Blanchett
Nie ukrywam, że lubię kino Woody’ego Allena, a choć „Blue Jasmine” nie oczarowało mnie tak, jak choćby „O północy w Paryżu”, to na długo po seansie pozostawała mi przed oczyma rola Cate Blanchett. Na drugim miejscu urzekła mnie zaś Judi Dench w roli Filomeny Lee, ale wydaje mi się, że aktorka nie ma właściwie żadnych szans na wygraną w tym roku.

Oscara otrzyma: Cate Blanchett
Za swoją rolę kobiety przechodzącej załamanie nerwowe Cate Blanchett zgarnia nagrodę za nagrodą, w tym Złoty Glob i BAFTĘ. I zasłużenie! To przede wszystkim dla niej warto obejrzeć „Blue Jasmine” Woody’ego Allena. A jeśli nie Cate, to zagrozić może jej chyba tylko Amy Adams, nominowana już po raz piąty (!), a wciąż bez statuetki na koncie.

Cate Blanchett (Blue Jasmine)

Najlepszy aktor drugoplanowy

Nominowani: Bradley Cooper (American Hustle); Barkhad Abdi (Kapitan Phillips); Jonah Hill (Wilk z Wall Street); Jared Leto (Witaj w klubie); Michael Fassbender (Zniewolony. 12 Years a Slave)

Mój faworyt: Michael Fassbender
Pod względem szczęścia do nagród Fassbender to taki drugi DiCaprio ― wszyscy twierdzą, że gra świetnie, ale statuetki jakoś go omijają. Ba, w przypadku Oscarów to jego pierwsza nominacja! I tym pewnie będzie musiał się zadowolić, choć jego rola w „Zniewolonym” była wyśmienita.

Oscara otrzyma: Jared Leto
Ponownie warto docenić fizyczną przemianę, a do tego kontrowersyjną rolę transgenderysty chorego na AIDS. Za rolę Rayon Jared Leto zgarnął już Złotego Globa, nagrodę Critics’ Choice i nagrodę Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych. Czy ktokolwiek może mu zagrozić? Chyba tylko Barkhad Abdi, ale nie podejrzewam, by statuetki powędrowały w tym roku aż do dwójki debiutantów ― a to Lupita była lepsza.

Jared Leto (Witaj w klubie)

Najlepsza aktorka drugoplanowa

Nominowani: Jennifer Lawrence (American Hustle); Sally Hawkins (Blue Jasmine); June Squibb (Nebraska); Julia Roberts (Sierpień w hrabstwie Osage); Lupita Nyong’o (Zniewolony. 12 Years a Slave)

Mój faworyt: Jennifer Lawrence
Nic nie poradzę na to, że bardzo lubię oglądać Jennifer Lawrence na ekranie. Uczciwie przyznam też, że w „American Hustle” nie dostała zbyt wiele czasu na popis umiejętności, ale za to udało jej się ukraść każdą scenę, w której się pojawiła. No i któż z nas nie życzy Jennifer możliwości ponownego wejścia na scenę, tym razem bez pamiętnego potknięcia o rąbek sukienki!

Oscara otrzyma: Lupita Nyong’o
Choć Ameryka wydaje się jednogłośnie kochać Jennifer Lawrence, a za rolę w „American Hustle” aktorka otrzymała już Złoty Glob i BAFTĘ, nie chce mi się wierzyć, by mogła cieszyć się Oscarem dwa lata pod rząd (wcześniej miała też jeszcze jedną nominację), w dodatku będąc w tak młodym wieku. Z pozostałej stawki zaś to debiutująca Lupita Nyong’o zasłużyła na najwyższe laury, a wcześniej jej rolę doceniła choćby Amerykańska Gildia Aktorów Filmowych czy dziennikarze przyznający Critics’ Choice.

Lupita Nyong'o (Zniewolony. 12 Years a Slave)

Najlepszy reżyser

Nominowani: David O. Russell (American Hustle); Alfonso Cuarón (Grawitacja); Alexander Payne (Nebraska); Martin Scorsese (Wilk z Wall Street); Steve McQueen (Zniewolony. 12 Years a Slave)

Mój faworyt: Martin Scorsese
Cóż poradzić, jestem po prostu oddaną fanką filmów Scorsese, a już szczególnie tych, do których angażuje Leonarda DiCaprio. „Wilk z Wall Street” wydaje się jednak zbyt kontrowersyjnym obrazem, by ktokolwiek zechciał go nagrodzić. Może kolejnym razem się uda!

Oscara otrzyma: Alfonso Cuarón
Choć najczęściej Akademia nagradza reżysera najlepszego filmu, w zeszłym roku nastąpiło przełamanie tego trwającego od sześciu latach trendu. Co ciekawe, i w 2013, i w 2006 roku statuetkę otrzymał Ang Lee ― więc może i Cuarónowi się uda? Na jego korzyść na pewno przemawia BAFTA, Złoty Glob i nagroda od Amerykańskiej Gildii Reżyserów Filmowych. Steve McQueen pewnie będzie musiał jeszcze poczekać na swoje wyróżnienie od Akademii.

Najlepszy scenariusz oryginalny

Nominowani: American Hustle; Blue Jasmine; Nebraska; Ona; Witaj w klubie

Mój faworyt: Ona
„Ona” oczarowała mnie nie tylko oryginalną wizją przyszłości, lecz także subtelną historią miłosną i nieoczywistym sposobem mierzenia się z podejmowaną problematyką. Choć trzymam kciuki za ten film także w kategorii głównej, to zdecydowanie większe szanse ma on jednak w przypadku statuetki za scenariusz oryginalny.

Oscara otrzyma: American Hustle
Ameryka zdaje się kochać Davida O. Russella, zwłaszcza jego scenariusze, więc zdziwię się, jeśli ktokolwiek w tej kategorii pokona „American Hustle”. Sama jestem jednak daleka od zachwytów i dużo bardziej podobało mi się w tym filmie aktorstwo i charakteryzacja niż sama historia.

Najlepszy scenariusz adaptowany

Nominowani: Kapitan Phillips; Przed północą; Tajemnica Filomeny; Wilk z Wall Street; Zniewolony. 12 Years a Slave
Z powyższego zestawienia nie widziałam jedynie „Przed północą” (tylko dlatego, że to trzecia część cyklu, a nie zdążyłam nadrobić pierwszych dwóch, kajam się!), więc z konieczności pominę go w swoich rozważaniach. Ale nie słyszałam, by ktokolwiek typował go jako potencjalnego zwycięzcę.

Mój faworyt: Tajemnica Filomeny
Nie da się ukryć, że mam słabość do brytyjskiej kinematografii, a historia opowiedziana w „Tajemnicy Filomeny” oczarowała mnie i wzruszyła. Scenariusz Jeffa Pope’a i Steve’a Coogana doceniono co prawda BAFTĄ, ale nie chce mi się wierzyć, by mógł za nią podążyć i Oscar.

Oscara otrzyma: Kapitan Phillips
Postanowiłam obstawić „Kapitana Phillipsa”, idąc tropem wyróżnienia przyznanego przez Amerykańską Gildię Scenarzystów. Zadecydował też fakt, że nie widzę możliwości, by film wygrał w którejś z pozostałych kategorii, więc może Oscar na pocieszenie? Nie zdziwię się jednak, jeśli nagroda niespodziewanie przypadnie „Zniewolonemu”.

Najlepszy długometrażowy film animowany

Nominowani: Ernest i Celestyna; Kaze tachinu; Kraina lodu; Krudowie; Minionki rozrabiają
Jeśli potrzeba było pięciu tytułów, wymieniłabym „Minionki rozrabiają” na „Tajemnicę zielonego królestwa”, ewentualnie „Uniwersytet Potworny”. A najlepiej po prostu wykreśliła ten piąty film, gdyż aż tylu rewelacyjnych animacji w zeszłym roku nie mieliśmy.

Mój faworyt: Kraina lodu
Co prawda nie widziałam niestety „Kaze tachinu”, ponieważ nie da się tego filmu obejrzeć absolutnie nigdzie, pomijając wszelkie legalne i nielegalne kanały dystrybucji, ale spośród pozostałych czterech nie mam żadnych wątpliwości ― najnowsza produkcja Disneya nie ma sobie równych. Bardzo ciekawa okazała się także animacja francuska „Ernest i Celestyna”, której grafika bardzo odstaje od współczesnej estetyki i przywodzi na myśl raczej książki dla dzieci sprzed lat. Zupełnie nie rozumiem zaś fenomenu „Minionki rozrabiają” ― dla mnie jedna z mniej porywających zeszłorocznych animacji.

Oscara otrzyma: Kraina lodu
Film Disneya zgarnia wszystkie nagrody, na czele z BAFTĄ, Złotym Globem i Annie (nagrodą przyznawaną tylko filmom animowanym), więc nie przewiduję żadnych zaskoczeń podczas oscarowej gali.

Kraina lodu

Najlepsza piosenka

Mój wybór mógł być rzecz jasna tylko jeden ― „Let It Go” z „Krainy lodu”, oczywiście jedyna słuszna wersja w wykonaniu Idiny Menzel. Ale wiadomo, że przemawia przeze mnie w tej chwili disneyowski fanatyzm.

Najlepszy film nieanglojęzyczny

Spośród wszystkich nominowanych widziałam tylko „Polowanie” z Madsem Mikkelsenem w roli głównej, ale to tak fenomenalny film, że bez wyrzutów sumienia mogę trzymać za niego kciuki. Pozostałych nie mam na razie w planie oglądania, chyba że któryś z tytułów opuści galę ze statuetką ― wtedy pewnie zapoznam się z kronikarskiego obowiązku.

Kategorie techniczne

Czy trzeba się rozdrabniać i każdorazowo pisać o tym, że i tak wszystko zgarnie „Grawitacja”? No dobra, może nie wszystko, ale zdjęcia, efekty specjalne, montaż, dźwięk i montaż dźwięku z całą pewnością. Nie mam nawet nic przeciwko temu, pod względem wizualnym zachwycałam się tym filmem na równi z przyznającymi kolejne nagrody. Jedynie w przypadku muzyki całym sercem jestem za „Ratując pana Banksa”, ale to raczej trzymanie kciuków bez szans na powodzenie. No i dlaczego znowu pominięto „Wyścig”, tym razem w kategorii zdjęć czy montażu?

Z kolei w przypadku kostiumów i fryzur niekwestionowanym faworytem wydaje się „American Hustle” z obłędnymi stylizacjami z lat 70. Chwila, moment… Brak nominacji za fryzury?! To chyba najdziwniejsza kwestia związana z tegorocznymi Oscarami. W przypadku kostiumów i scenografii silną konkurencję stanowi zaś „Wielki Gatsby”, ale zważywszy na to, że jego premiera miała miejsce w maju, nie zaś, tradycyjnie, jesienią czy zimą, to pewnie nikt z Akademików już nie pamięta, co tak właściwie pojawiło się na ekranie.

Grawitacja

***

A teraz czekam na Wasze typy i przewidywania! Planujecie w ogóle oglądać samą galę? Ja wciąż się waham ― aktualnie próbuję przestawić się na wcześniejsze wstawanie, a transmisja pewnie skończy się o piątej rano… Z kolei za rok mogę mieć na głowie inne ważne zobowiązania, więc może to ostatnia chwila? Ach, te kulturalne dylematy!

  • Megapodius

    Mysłe, że nawięcej statuetek dostaną Zniewolony oraz American Hustle i Kapitan Philips

    • http://oceansoul.waw.pl/ Oceansoul

      Tak ilościowo, to ja obstawiam, że najwięcej będzie dla Grawitacji (za technikalia i reżyserię), a dla pozostałych rozłożą się po dwie-trzy.

  • Agata

    Mam nadzieję, że uda mi się obejrzeć kawałek Oscarów w trakcie śniadania, przed pracą, zależy o której się będzie kończyło. W zeszłym roku dało radę :) Widzę, że mamy bardzo podobne zdanie, choć nie widziałam wszystkich filmów.
    Najlepszy film – pewnie dostanie „Zniewolony”
    Najlepszy aktor pierwszoplanowy – obstawiam, że dostanie Matthew lub Christian, ale kibicuję Leo :)
    Najlepsza aktorka pierwszoplanowa – zdecydowanie Cate Blanchett :)
    Aktor drugoplanowy – kibicuję Fassy’emu, ale pewnie dostanie Jared
    Aktorka drugoplanowa – mój największy dylemat bo kibicuję Jennifer, Julii i Lupicie. Może wygra ta ostatnia? Jak dla mnie największa zagadka
    Reżyser – pewnie wygra Cuaron, ale nie mam nic przeciwko Scorsese
    Film animowany – trzymam kciuki za Krainę lodu
    Piosenka -kibicuję Let it go, ale pewnie wygra U2
    Film nieanglojęzyczny – niestety nie widziałam żadnego, ale wiele dobrego czytałam o Polowaniu i Kręgu miłości
    Już nie mogę się doczekać :)

  • Ewa Serenity Iwaniec

    No, gratuluję Ociu, mogłabyś u bukmacherów obstawiać i zgarnęłabyś wielką kasę :D

    • http://oceansoul.waw.pl/ Oceansoul

      Ze scenariuszami trochę spudłowałam, ale tak ogółem faktycznie niezły wynik. :D Może za rok powinnam pomyśleć nad prawdziwym obstawieniem… ^^

  • joly_fh

    Dobrze się wstrzeliłaś ;)

  • http://kapryfolium.pl/ Jezebel_Kapryfolium

    Cóż za celność, pierwsze 6 strzałów w samo sedno :P