O bezsenności i pisaniu

By | 24 kwietnia 2010

Dlaczego, dlaczego najlepsze pomysły przychodzą mi do głowy tuż przed zaśnięciem? Wtedy, kiedy nie mam najmniejszej ochoty, by wstać, zapalić światło i spisać to, co uparcie dobija się do mojej świadomości. Rano zazwyczaj albo w ogóle o tym nie pamiętam, albo zostają mi w głowie same urywki, które nie chcą już przyjąć tak ładnego kształtu, jaki miały ostatniej nocy.

Wówczas najbardziej żałuję, że nie posiadam urządzenia, które mogłoby spisywać to, o czym w danej chwili myślę. Bez konieczności ubierania tego przeze mnie w słowa, po prostu wydobywać esencję z czystego strumienia myśli przepływającego przez moją głowę, samodzielnie układać w zdania. Działającego w każdej chwili – gdy idę ulicą, jadę autobusem, nudzę się na wykładzie. Zanim zasnę i gdy śpię. Czytanie tego o poranku z pewnością byłoby interesujące. Ciekawe też, ile kartek zapisywałabym tym myśleniem każdego dnia.
A gdybym miała je w tej chwili… Pewnie oddelegowałabym je do pisania pracy licencjackiej. Zawsze wydawało mi się, że w pisaniu najtrudniejsze są początki; gdy zaś one powstaną, dalej „pisze się” samo. Im dłużej jednak się nad tym zastanawiam, tym bardziej jestem pewna – najtrudniejsze są końce. Złym końcem można zepsuć najlepszy twór, zniweczyć cały wcześniejszy wysiłek. Koniec najdłużej zostaje w pamięci, ba, dobry koniec zatrze złe wspomnienia po kiepskim początku czy środku, ale nigdy odwrotnie.

I tym sposobem znów dałam się ponieść dygresjom. Początek ma się nijak do zakończenia, a ostatni akapit w połowie zmienił swój temat. Cóż, ostatnio słowa rządzą mną, nie ja nimi. Niech się więc cieszą, póki mogą, ja się jeszcze odegram.

4 thoughts on “O bezsenności i pisaniu

  1. Aerka

    Aaa, miałam taki cudny komentarz i mi się skasował! Umrę. :< Czemuu, ach czemuu nie mam takiego urządzenia, o którym piszesz?! Nie odtworzę tego już teraz!

    Reply
  2. Daniel

    wrrr też miałem świetny komentarz i mi się skasowało !!! nie chce mi się drugi raz pisać :(

    Reply
  3. Oceansoul Post author

    Kochani, co Wy robicie tym komentarzom, że się kasują? Oo A profilaktycznie polecam w takim razie ctrl+c przed wysłaniem, bo ja bym chciała je przeczytać! ^^

    A słowa-klucze zamierzam notować. ^^ Chociaż to też trochę nie to samo, bo czasami całe zdania z nimi w mojej głowie brzmią lepiej niż potem na papierze.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *