Grecka tragedia w wydaniu fantasy — „Młot”, K.J. Parker

By | 11 listopada 2014

„Młot”, K.J. Parker„Młot” to już druga powieść K.J. Parker(a) na polskim rynku opublikowana przez wydawnictwo MAG. Miejmy nadzieję, że równocześnie nie jest to ostatnia książka z bogatego dorobku ukrywającego się pod pseudonimem autora bądź autorki; druga publikacja utrzymuje bowiem wysoki poziom, którym swego czasu zaskoczył mnie ubiegłoroczny „Składany nóż”. Po raz wtóry udowadnia także, że w nurcie fantasy wciąż można tworzyć utwory dalekie od sztampowych.

Główny bohater, Gignomai met’Oc, to postać równie mocno zapadająca w pamięć co Bassianus Sewer. Najmłodszy członek skazanej na wygnanie za zdradę polityczną arystokratycznej rodziny wyraźnie różni się od swoich krewniaków — nie cieszą go należne za sprawą urodzenia przywileje, chętnie spędza czas z kolonistami, a wraz z upływem lat narasta w nim bunt przeciwko zakłamaniu i grze pozorów, której hołduje jego ojciec. Stąd już tylko kilka kroków dzieli go od zainicjowania politycznego przewrotu i rewolucji przemysłowej, a czytelnik ma szczęście być świadkiem całego tego procesu opisanego w najdrobniejszych szczegółach.

Warto zwrócić szczególną uwagę na obraz świata przedstawionego; K.J. Parker unika błędu wielu innych pisarzy fantasy, zanudzających czytelnika historią minionych wieków, tuzinami nazw geograficznych czy zawiłą genealogią. Autor „Młota” idzie w zupełnie innym kierunku, przemycając kolejne informacje w dialogach czy skąpiąc danych w opisach, dzięki czemu stale utrzymuje uwagę czytelnika. Z subtelnych szczegółów konstruujemy sobie w głowie obraz tajemniczego kontynentu, wyławiamy znajome elementy ― kojarzące się z czasami antycznej Grecji, Republiki Rzymskiej czy renesansowej Europy. Z tego zlepka powstaje coś jednocześnie swojskiego i obcego; fantastyka z jednej strony bardzo nam bliska, pozbawiona tych najbardziej opatrzonych pierwiastków, jak magia, niezwykłe rasy czy skomplikowany panteon bogów mieszających się w sprawy śmiertelników, z drugiej zaś wciąż pełna niewiadomych i zaskoczeń.

Choć dość wcześnie możemy się domyślić, że rodzina met’Oc skrywa mroczny sekret napędzający poczynania Gignomaia, nic nie przygotuje nas na szok, jakiego doznamy w chwili poznania prawdy. Owiana mgłą tajemnicy przez dłuższy czas pozostaje także dziwna relacja między mieszkańcami kolonii a trzymającymi się na uboczu tubylcami, przywodzącymi nieco na myśl Indian na Dzikim Zachodzie. Najważniejsza dla całego utworu pozostaje jednak postać głównego bohatera. Podobnie jak miało to miejsce w „Składanym nożu”, to protagonista jest jedynym fabularnym kołem zamachowym i punktem skupienia uwagi czytelnika. Kibicujemy mu, choć nie bez wyrzutów sumienia, przyglądając się zręcznemu tkaniu społeczno-politycznej intrygi, kolejnym manipulacjom i sprytnie rozgrywanym etapom złożonego planu, w którym wszyscy inni są wyłącznie marionetkami.

O czym więc tak naprawdę jest „Młot”? Można by rzec, że o konflikcie tragicznym, jakiego nie powstydziłby się dramat antyczny. Równocześnie to ciekawe spojrzenie na kwestię odpowiedzialności, jaką niesie ze sobą coraz większa władza w rękach przebiegłego młodzieńca, nieoglądającego się na innych w drodze do celu. To także szalenie wciągająca powieść przygodowa, doprawiona szczyptą inteligentnego dowcipu i z budzącym silne emocje punktem kulminacyjnym. Jeśli spodobał się Wam „Składany nóż” wraz z jego bezwzględnym bohaterem, koniecznie dajcie szansę „Młotowi”. I nie zrażajcie się nieco banalnym początkiem opowieści — z każdą kolejną stroną będzie tylko lepiej!

  • Tytuł: Młot (The Hammer)
  • Autor: K.J. Parker
  • Wydawnictwo: MAG
  • Rok wydania: 2014
  • Liczba stron: 560
  • ISBN: 978-83-7480-414-1

-
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu MAG oraz Portalowi LubimyCzytać.

  • Megapodius

    Zgadzam się ze wszystkimi uwagami. Co do początku książki cały czas się zastaniawiam czy celowo jest taki czy też mozę akurat nie udał się.

    • http://oceansoul.waw.pl/ Oceansoul

      Wierzę w to, że przynajmniej po części to dla zmyłki. :)

  • http://www.krimifantamania.blogspot.com/ Agnieszka Hofmann

    Czytałam ostatnio miniaturkę „Purple and Black” tej autorki i to była jedna z najlepszych rzeczy, jakie ostatnio mi się zdarzyło poznać w fantastyce (choć czy to była naprawdę fantastyka?…) Właściwie były to tylko noty dyplomatyczne między cesarzem a jego przyjacielem, tak niewiele (stronicowo), ale pod względem treści więcej, niż można znaleźć w niejednym wielotomowym cyklu. Cudo! „Młot” mam, jeszcze nieprzeczytany, zaś „Składany nóż” musiałam odłożyć – coś mnie uwierało w tej książce, może po prostu nie wpisała mi się w nastrój…

    • http://oceansoul.waw.pl/ Oceansoul

      Z opowiadań K.J. Parker czytałam jak na razie tylko „Błękit i złoto” z Kroków w nieznane 2011 – i to był świetny tekst, zdecydowanie najlepszy w zbiorze. W tegorocznych Krokach też ma znaleźć się jakieś opowiadanie Parker(a), tak więc nie mogę się doczekać.

    • Megapodius

      Opowiadanie Parker (a) jest też w zeszłorocznych krokach. Również je polecam

  • https://dobrafanfikcja.wordpress.com/ Ashika pl

    Świetna recenzja :) Dopiero co skończyłam tę książkę i jestem zachwycona :)