Właśnie strzeliłeś do samego siebie — „Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie”, Charles Yu

By | 24 września 2011

Wydawnictwo Prószyński i S-ka rozpieszcza ostatnimi czasy miłośników fantastyki. Po „Wydrążonym człowieku. Muzie Ognia” renomowanego Dana Simmonsa przyszła pora na zaprezentowanie polskim czytelnikom autora mało znanego, Charlesa Yu, i jego debiutanckiej powieści – „Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie”. Sam tytuł brzmi na tyle intrygująco, że powinien stanowić dostateczną zachętę, by zajrzeć do środka. A gdy już otworzy się powieść i przeczyta choć kilka zdań – nie sposób oderwać się od lektury. Witaj w świecie, gdzie fantastyka i nauka mają tyle samo do powiedzenia, a fizyka miesza się z zabawą słowem i rozważaniami filozoficznymi.

Główny motyw fabularny zdradza pierwsze zdanie powieści – protagonista, noszący to samo miano co autor, strzelił do samego siebie. Nie, nie chodzi o samobójstwo. Strzelił do siebie z przyszłości. Cóż można począć w takiej sytuacji, kiedy każdy kolejny krok zbliża cię do nieuchronnego końca (który na dodatek zapewnisz sobie sam), niemożliwe jest zaś zmienianie przeszłości, tudzież przyszłości i teraźniejszości, a tym samym – wyrwanie się z pętli czasowej. Charles, skromny pracownik korporacji obsługującej wehikuły czasu, na co dzień zajmujący się pomocą tym, którzy utknęli w niepożądanym momencie z przeszłości bądź wplątali się w jeden z paradoksów i nie potrafią sobie z tym poradzić, także nie wie, co powinien w tym momencie robić. Towarzyszą mu jedynie nieistniejący (a może jednak istniejący?) pies Ed oraz niezwykle emocjonalny i uczuciowy system operacyjny, z którym łączą go skomplikowane relacje. No i jest jeszcze książka. Tytułowa „Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie”, źródło kolejnych sprzeczności i pętli w pętli.

Myli się jednak ten, kto po przeczytaniu powyższych słów lub opisu znajdującego się na tylnej okładce książki uzna, iż ma do czynienia z historią przygodową, podszytą nieco rozważaniami o naturze czasu. Esencję powieści stanowi bowiem przeszłość Charlesa, a dokładniej rzecz ujmując – jego relacje z rodzicami. Z neurotyczną matką, która nie potrafi radzić sobie z samotnością i pustką w domu, a przede wszystkim z ojcem – niespełnionym wynalazcą, zrozpaczonym wizjonerem, nieumiejącym pełnić przypisanej mu roli głowy rodziny. Podróże w czasie zdają się być jedynie pretekstem, ciekawym środkiem wybranym do pokazania tych trudnych stosunków. Pomysł ten w praktyce sprawdził się znakomicie – pozornie lekka forma sprawia, że trudniejsza w odbiorze treść jest niezwykle łatwo przyswajalna.

Wspominana lekkość wynika również z potoczystego stylu Yu – kolejne akapity, strony i rozdziały pochłania się jednym tchem. Autor nie boi się także bawić się słowem i wychodzi mu to wyśmienicie. Zgrabnie miesza wyrażenia z zakresu fizyki z terminami znanymi z filozofii czy lingwistyki. Godne uznania jest również tłumaczenie, w którym Joanna i Adam Skalscy nie zgubili bogactwa stylistycznego. Zganić można jedynie kilka brakujących przecinków, przeoczonych przez korektę.

„Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie” ma w zasadzie tylko jedną wadę – jest zdecydowanie za krótkie i pozostawia u czytelnika, który zdążył już pokochać styl Yu i sposób opowiadania przez niego historii, spory niedosyt. Dwieście sześćdziesiąt stron to lektura na jeden, góra dwa wieczory, a tymczasem zarówno wykreowany przez autora świat, będący w wielu aspektach satyrycznym przedstawieniem naszej rzeczywistości w krzywym zwierciadle, podlanej smaczkami uchwytnymi dla fanów szeroko pojętej fantastyki (nie tylko naukowej), jak i perypetie głównego bohatera i jego nietuzinkowych przyjaciół aż proszą o poświęcenie im większej ilości słów.

Pierwsza powieść Charlesa Yu okazała się kolejnym strzałem w dziesiątkę dla serii Nowa Fantastyka. To prawdziwie fantastyczny i wciągający powiew świeżości, który bez zbędnej pompatyczności i nadęcia porusza ważną tematykę, jednocześnie okraszając ją zabawną i porywającą formą. Po „Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie” koniecznie musi sięgnąć każdy miłośnik podróży w czasie, paradoksów i pętli, a wreszcie odpowiedzieć sobie na pytanie: Właśnie strzeliłeś do samego siebie – co zrobisz teraz?

  • Tytuł: Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie (How to Live Safely in a Science-Fictional Universe: A Novel)
  • Autor: Charles Yu
  • Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
  • Seria wydawnicza: Nowa Fantastyka
  • Rok wydania: 2011
  • Liczba stron: 280
  • ISBN: 978-83-7648-845-5


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka oraz Portalowi Bestiariusz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *