Goblinoida w retrospektywie

By | 19 czerwca 2010

- *Khe, khe, khe!* Jejku jej, ile tu kurzu! Aż trudno złapać oddech! Trzeba trochę przewietrzyć, otworzyć okna, wytrzepać dywan, no i koniecznie zmieść te pajęczyny spod sufitu. Nie ma co, piękne powitanie! – westchnęłam, po czym oddaliłam się niespiesznie w poszukiwaniu odkurzacza.

W tym czasie zaś…
– O, widownia! Witajcie! Pozwólmy dziś autorce doprowadzić otoczenie do porządku, tymczasem zaś ja, panna Wena, zabiorę was na małą wycieczkę. W celu jej odbycia cofnijmy się nieco w czasie. Jako że nasz wehikuł jest wehikułem lepszym od wszystkich tych, które znacie z innych opowieści, możemy nie tylko przenieść się do wybranego punktu w czasie, ale też w trybie przyspieszonym przyjrzeć się dłżuszemu okresowi z przeszłości. A okresem tym niech będzie cały maj i początek czerwca. Ruszajmy!

*Szsssz, bzzzz…* [Czarny ekran powoli rozjaśnia się. Za oknem leje deszcz, a zza zasypanego kserówkami i segregatorami biurka wystaje ledwie czubek głowy autorki.]
– Podejdźcie bliżej, tak, jeszcze bliżej! Bez obaw, nie widzi nas. Tak, to kolejna zaleta naszego wehikułu. Ale, ale, ty tam z tyłu! To nie znaczy, że możesz wyżerać te marchewki, nie rusz! Staramy się niczego nie dotykać, w końcu próby ingerencji w przeszłość z reguły kończą się tragicznie, jak wiemy. Oto więc przed nami autorka, jak widzicie, niezbyt świadoma tego, co się dookoła niej dzieje. Nawet gdyby w tej chwili przez ten pokój przedefilowała parada słoni, to – o ile żaden nieopatrznie nie nadepnąłby na którąś z kserówek – pozostałaby niezauważona. A co my tu mamy? Tak, wygląda jak prawo niemieckie. Lepiej nie dotykajmy, może być niebezpieczne!

*Szsssz, bzzzz…* [Czarny ekran powoli rozjaśnia się. Za oknem wciąż leje deszcz, a zza zasypanego kserówkami i segregatorami biurka nadal wystaje ledwie czubek głowy autorki.]
– Tak, mieliśmy dość deszczowy maj w tym roku. Jakby sam widok tych segregatorów nie był dość przygnębiający. Ehh, szczęściarze, nawet nie wiecie, jak… Ale proszę państwa! Czemu ten tam z tyłu próbuje zwędzić tuńczyka z lodówki? No ja was bardzo proszę, trochę kultury!

*Szsssz, bzzzz…* [Czarny ekran powoli rozjaśnia się. Za oknem wyjątkowo świeci słońce, a za zasypanym kserówkami i segregatorami biurkiem nikogo nie ma.]
– A co tu tak pusto? Ach, pewnie trafiliśmy na Juwenalia! No, to teraz w spokoju możemy przyjrzeć się kserówkom. Co my tu mamy… No tak, więcej prawa dla odmiany. Tłumaczenie z astronomii? Potworność! A tego to w ogóle strach dotknąć, wygląda niczym glottodydaktyka, sama ta nazwa brzmi jak jakaś choroba zakaźna. Idziemy!

*Szsssz, bzzzz…* [Czarny ekran powoli rozjaśnia się. Otoczenie zmieniło się. Budynek, w którym się znajdujemy, wygląda jak stary szpital. Odrapane ściany, zabite gwoździami okna, ciemne korytarze. Niech jednak nikogo nie zmylą pozory – to KJS.]
– Podejdźcie, podejdźcie szybko! Widzicie te drzwi? Tak, to za nimi znajduje się jaskinia złego goblina! Ale nie, nie bójcie się, nic wam nie zrobi. Wystarczy, że dorwał właśnie w swe szpony naszą autorkę. Ach, nie ma, nie ma dla niej nadziei! Odsuńmy się lepiej od wejścia do pieczary, nie wiadomo, jakie zło z niej wychynie! Ale, ale, czyżby to nasza dzielna autorka? Czyżby jej miecz ociekał krwią, a na strudzonym obliczu widniał cień uśmiechu? I wreszcie… Nie, to wprost niemożliwe! Toż to sam goblin… z odciętym jednym uchem! Hurra, zwycięstwo! Czapki z głów, moi drodzy!

*Szsssz, bzzzz…* [Czarny ekran powoli rozjaśnia się. To znów KJS, kilka pięter wyżej. Za oknem świeci piękne, czerwcowe słońce, na lazurowym niebie nie widać zaś ani jednej chmury.]
– Uch, jak gorąco! Spokojnie, to zajmie tylko chwilę, zaraz wracamy. Ty tam na końcu, no nie wkładaj głowy pod kran, zachlapiesz korytarz! Wycieczko, za mną! Tak, to tu. Patrzcie, zaraz tu wejdzie. Widzicie, co niesie? Tak, to praca. Praca dyplomowa. Skończona, wydrukowana, oprawiona. Zaraz zostawi ją w jednym z tych tajemniczych pokoi, lwom na pożarcie. No i stało się, już po wszystkim. Wakacje czas zacząć, moi drodzy. My zaś możemy wracać.

*Szsssz, bzzzz…* [Czarny ekran powoli rozjaśnia się. Wracamy do zakurzonego pokoju, w którym autorka próbuje wciągnąć sufitowe pająki do odkurzacza.]
– Jak widać, porządki w toku. Nasza wycieczka dobiegła jednak końca, przekazuję was ponownie w ręce autorki. To w końcu ona ma wakacje, zaś ja, panna Wena, swoje właśnie zakończyłam i czeka mnie teraz okres wzmożonej pracy. Trzymajcie za mnie kciuki, miło było was poznać! Może się jeszcze kiedyś spotkamy.

- Hmm, jest tu ktoś? – wyłączyłam odkurzacz i obejrzałam się za siebie. Pusto. – A mogłabym przysiąc, że coś słyszałam!

  • Aerka

    Noo, ale pokonałaś wszystkie przeciwności, złego goblina, notatki, tuńczyka i marchewki! Powinnaś być z siebie dumna! ^^ No i w ogóle to czuję ogromną motywację, jak na ciebie patrzę, bo uświadamiasz mi, że jak się chce, to jednak można. Ale najpierw muszę się zmierzyć z moim lenistwem. :D No i co by tu jeszcze… Trzymam kciuki, ty wiesz, za co!

  • Oceansoul

    Wiem, wiem, trzymaj, ja też trzymam. ^^ I w ogóle, dziękuję, za to, co piszesz, i za całą masę wsparcia, dzięki któremu na pewno było mi łatwiej walczyć z goblinem, tuńczykiem i wszystkim innym. Jestem z siebie dumna, za całokształt, jak chyba jeszcze nigdy w życiu. Wysyłam fale motywujące! :D

  • Aerka

    Mam nadzieję, że za niedługo będę mogła napisać to samo! :D Ale liceum, zmiana otoczenia, tabuny potencjalnych… No, zobaczymy, jak będzie, ale mam nadzieję, że lepiej! ^^

  • Orish

    Koniec świata, obok licencjonowanego trolla będziemy mieli licencjacką kalarepę. Gratulacje i oby wszystko było po Twojej myśli :D

    A ja chyba z własnej, nieprzymuszonej woli wracam na studia…

    PS. Aaaa, te maile mnie zalewająąą… ^^’

  • Oceansoul

    Dziękuję, dziękuję. ^^
    O, studia! A czemu tak, nudzisz się już bez nich? :D

    P.S. I komunikaty o mailach niedostarczonych też!

  • Orish

    Na razie niech to pozostanie tajemnicą ;) Ostatnio po prostu głodny wiedzy ekonomicznej się zrobiłem ^^

  • Reynevan

    Licencja na zabijanie wiele imion ma, param pam pam. Orish wymienił dwa jej podtypy.

    Gratulacje Ociu ;]

  • Oceansoul

    Dziękuję. ^^