Magia dźwięku i obrazu — „Fantazja” & „Fantazja 2000”

By | 25 grudnia 2013

Okres świąteczny ma w sobie pewną nieuchwytną magię, także i dla większości tych osób, które ich nie obchodzą lub oddają się jedynie praktykom wynikającym z rodzinnych tradycji, a nie religijnej przynależności. Miłośników kultury często nachodzi wtedy ochota na sprzężenie odczuwanego nastroju z odpowiednim doborem konsumowanych dzieł, a w internecie królują rankingi filmów poświęconych Bożemu Narodzeniu czy specjalnych odcinków seriali, których akcja rozgrywa się w tym właśnie okresie. Ja jednak mam dla Was zupełnie inną propozycję ― filmy pozornie niemające ze świętami, choinką, śniegiem czy Mikołajem absolutnie nic wspólnego. Wyczuwa się w nich jednak prawdziwą magię i mogą one zgromadzić przed telewizorem wszystkich członków rodziny, bez względu na wiek i kulturalne upodobania.

Plakaty filmów „Fantazja” & „Fantazja 2000”.

Plakaty filmów „Fantazja” & „Fantazja 2000”.

Mowa o dwóch nietypowych produkcjach Walt Disney Animation Studios: „Fantazji” i „Fantazji 2000”. Część pierwsza ukazała się w 1940 roku jako trzeci (po „Królewnie Śnieżce…” i „Pinokiu”) pełnometrażowy film animowany wytwórni, a zarazem jako pierwszy film z dźwiękiem stereofonicznym. Część druga ― prawie sześćdziesiąt lat później, w 1999 roku. Jeśli krzywicie się w tym momencie, bo żadne ‘bajki’ Was nie interesują, to spieszę z informacją, iż te tytuły mają z nimi niewiele wspólnego. Zamysłem twórców było zilustrowanie znanych utworów muzyki poważnej, powiązanie dźwięków z obrazami, oddanie nastroju kompozycji. Za ilustracje poszczególnych segmentów odpowiadali różni rysownicy, dzięki czemu każdy z nich jest charakterystyczny, a co więcej często odbiega wizualnie od typowej disneyowskiej kreski znanej z innych animacji studia.

"Fantazja" - ilustracja do „Ucznia czarnoksiężnika” Paula Dukasa.

„Fantazja” – ilustracja do „Ucznia czarnoksiężnika” Paula Dukasa.

Oprawą muzyczną „Fantazji” zajęła się Orkiestra Filadelfijska dyrygowana przez Leopolda Stokowskiego. W programie koncertu znalazły się utwory Jana Sebastiana Bacha, Piotra Czajkowskiego, Ludwiga van Beethovena czy Franza Schuberta, a ich wizualizacje można podzielić na trzy grupy: operowanie światłem, kolorem i abstrakcyjnymi wzorami w takt muzyki; animacje żywych bądź ożywionych obiektów (jak kwiaty, grzyby, postacie wróżek czy zwierzęta), przypominające balet; krótkometrażowe fabuły, opowiadające określoną historię. W trzeciej kategorii najbardziej znanym fragmentem jest niewątpliwie ilustracja do „Ucznia czarnoksiężnika” Paula Dukasa, w której Myszka Miki ożywia miotłę mającą za zadanie napełnić kocioł wiadrami wody ― magia wymyka się jednak spod kontroli niedoświadczonego czarodzieja. Innym zapadający w pamięć segment stanowi połączenie „Nocy na Łysej Górze” Modesta Musorgskiego i „Ave Maria” Franza Schuberta; pojawia się w nim przedstawienie diabła, nierzadko uważanego za jeden z najbardziej przerażających czarnych charakterów w animacjach Disneya (zaraz obok Maleficient ze „Śpiącej królewny”).

"Fantazja 2000" - ilustracja do „II Koncertu fortepianowego” Dmitrija Szostakowicza.

„Fantazja 2000″ – ilustracja do „II Koncertu fortepianowego” Dmitrija Szostakowicza.

Choć „Fantazja” liczy sobie już przeszło siedemdziesiąt lat, wciąż zachwyca oprawą wizualną. Powstrzymajcie jednak cisnące się na usta zachwyty do czasu sięgnięcia po „Fantazję 2000”, która poszczycić się może jeszcze piękniejszymi animacjami i bardziej zróżnicowaną kreską. W sequelu zachowany został podział na trzy kategorie wizualizacji (powtórzono także, jako jedyny, fragment z „Uczniem czarnoksiężnika”, który stał się znakiem rozpoznawczym serii), a muzykę zagrała Orkiestra Symfoniczna Chicago pod batutą Jamesa Levine’a. W filmie usłyszymy między innymi utwory Ludwiga van Beethovena, George’a Gershwina, Edwarda Elgara i Igora Strawińskiego. Największe wrażenie wywarł na mnie segment „II Koncert fortepianowy F-dur. I Allegro, op. 102” Dmitrija Szostakowicza zilustrowany opowieścią opartą na baśni „Dzielny ołowiany żołnierz” Hansa Christiana Andersena. Bardzo ciekawie wypada także „Błękitna rapsodia” Gershwina, do której dobrano przedstawienie Nowego Jorku w latach 30.

"Fantazja 2000" - ilustracja do „Błękitnej rapsodii” George'a Gershwina.

„Fantazja 2000″ – ilustracja do „Błękitnej rapsodii” George’a Gershwina.

Obydwie „Fantazje” to wspaniałe widowiska, adresowane nie tylko do koneserów muzyki poważnej czy miłośników animacji studia Walta Disneya. Każdy widz, starszy i młodszy, ma szansę zachwycić się tymi produkcjami, a większość z nich, gwarantuję, chętnie będzie wracać do ulubionych segmentów. Polecam gorąco, nie tylko fanom Myszki Miki i spółki.

  • Moreni

    Przepraszam bardzo, ale czy ten ostatni kadr (ilustracja do „Błękitnej rapsodii”) nie pojawił się później w „Księżniczce i żabie”? W każdym razie jest uderzająco podobny…

    • http://oceansoul.waw.pl/ Oceansoul

      „Księżniczkę i żabę” tylko raz widziałam, więc pewności nie mam, ale go nie kojarzę. Na pewno klimat był podobny. :)

    • Moreni

      http://www.youtube.com/watch?v=RiiOQJpMA_0 – o, ta piosenka. Kiecka i wygląd bohaterki się zgadza, tło już nie.;)