Cztery odcienie moralności — „Daisy Miller i inne opowiadania”, Henry James

By | 22 maja 2013

„Daisy Miller i inne opowiadania”, Henry JamesGdy myślimy o realizmie w literaturze przełomu XIX i XX wieku, o komentarzu społecznym dotyczącym tak Amerykanów, jak i Europejczyków, wreszcie — o skoncentrowaniu na psychologii postaci, w tym psychologii kobiety i dziecka, do głowy przyjść może tylko jedno nazwisko. Henry James, autor ponad dwudziestu powieści i przeszło stu opowiadań, pisarz w równej mierze amerykański, co brytyjski, krytyk literacki, wymieniany obok Joyce’a, Prousta i Tołstoja jako jeden z tych prozaików, którzy niezasłużenie nie doczekali się Nagrody Nobla. W naszym kraju znany przede wszystkim z „Porteru damy”, obecnie ma szansę trafić do nieco szerszego grona odbiorców dzięki eleganckiej serii wznowień wydawnictwa Prószyński i S-ka. Wśród dostępnych pozycji znaleźć można także zbiór „Daisy Miller i inne opowiadania”.

Tom składa się z czterech opowieści, a rozpoczyna tytułową nowelką, „Daisy Miller”. Napisany w 1878 roku utwór przedstawia sylwetkę młodej kobiety, Annie Miller, będącej zaprzeczeniem skromnej, nieśmiałej niewiasty, jaka mogłaby kojarzyć się z opisywanymi czasami. Daisy żyje chwilą i nie przejmuje się opinią postronnych. Jej postawa kontrastuje z osobą głównego bohatera, Fredericka Winterbourne’a, odpowiedzialnego i uporządkowanego młodego Amerykanina, zauroczonego płochą dziewczyną. Uwagę w opowiadaniu zwracają nietypowy, żywy styl i narrator, który nie jest wszechwiedzący, gros informacji czerpie z pogłosek i nie powstrzymuje się od własnych ocen. James uwypukla zmiany zachodzące w obyczajowości, spowodowane tak końcem stulecia, jak i różnicami w mentalności mieszkańców Europy i Ameryki. Podkreśla także znaczenie przestrzegania reguł obowiązujących w danej społeczności i konsekwencje pójścia pod prąd.

Na kwestiach społecznych i silnie zarysowanych ludzkich portretach koncentruje się także powstały dekadę później „Łgarz”, opowieść o ekscentrycznym, uzależnionym od kłamstwa pułkowniku Capadose i zakochanej w nim żonie. Przeciwstawiona zostaje im postać portrecisty, człowieka próbującego za pomocą smagnięć pędzla obnażyć fałsz w imię nieodwzajemnionej miłości, ocierającej się o obsesję. Równolegle przyglądamy się zatraceniu w lojalności i uczuciu do męża-oszusta przez kobietę o nieskalanej niegdyś moralności. Autor ponownie oczarowuje intrygującym, bogatym w barwne opisy stylem, dobrze dopasowanym do przedstawień malarskiego rzemiosła.

„Wychowanek” z 1891 roku to satyra obyczajowa wycelowana w ludzi żyjących ponad stan, a zarazem pełna emocji opowieść o inteligentnym, dojrzałym nad wiek i wrażliwym chłopcu, skazanym na dorastanie w zakłamanej i pozbawionej honoru rodzinie. Przyglądamy się trzem relacjom: nauczyciela i ucznia, dziecka i rodziców oraz pracownika i chlebodawców. Familia Moreenów wykorzystuje więź powstałą między panem Pembertononem a jego wychowankiem, by nie płacić ledwo wiążącemu koniec z końcem guwernerowi. Na nauczycielu spoczywa większa odpowiedzialność, niż mógł zakładać, decydując się na taką pracę — wybrać własne dobro czy też nie sprawić zawodu cierpiącemu chłopcu. Jak zawsze w prozie Jamesa, bohaterowie wysoce moralni są tymi, których los szczególnie doświadcza.

Najpóźniej stworzone z zawartych w zbiorze opowiadań, „Bestia w dżungli”, jest literackim obrazem strachu przed życiem. W malowniczych, przepełnionych melancholią słowach Henry James kreśli portret mężczyzny, którego egzystencję zdominowały enigmatyczne lęki i obawy, poczucie czyhającego na niego upadku i tragedii. Pisarz dowodzi, iż unikając negatywnych emocji, ukrywając się przed tytułową bestią, uosobieniem trwogi, tracimy o wiele więcej. To także opowieść o samotniku i egoiście, a jeśli wierzyć biografom Jamesa — zarazem rodzaj autorefleksji na temat własnego, spędzonego samotnie życia. Prawdziwa perełka wśród miniatur, jakie wyszły spod pióra autora.

Sięgając po opowiadania Jamesa, należy pamiętać o tym, że to, co rewolucyjne w prozie końca XIX i początku XX wieku, dziś nie robi już takiego wrażenia, nie szokuje i nie zaskakuje. Niesprawiedliwością byłoby jednak nie doceniać autora tylko z powodu upływu czasu i oceniać przez pryzmat literatury współczesnej; czytajmy więc Jamesa z otwartym umysłem, poddając się wolno płynącej akcji i potoczystej narracji, smakując wyraziście nakreślone sylwetki postaci i chłonąc cenne komentarze dotyczące społeczeństwa czy ludzkiej natury — zarówno jedno, jak i drugie, nie uległo bowiem wielkim zmianom po dziś dzień.

  • Tytuł: Daisy Miller i inne opowiadania (Daisy Miller; The Beast in the Jungle; The Liar; The Pupil)
  • Autor: Henry James
  • Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
  • Rok wydania: 2013
  • Liczba stron: 308
  • ISBN: 978-83-7839-508-9


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka oraz Portalowi Lubimy Czytać.

5 thoughts on “Cztery odcienie moralności — „Daisy Miller i inne opowiadania”, Henry James

  1. Bacha85

    Jedna z tych książek, które mam na półce i wciąż czekają :) Swoją recenzją pobudziłaś mój apetyt, znam Henry;ego Jamesa z kilku książek i jak do tej pory mnie nie zawiódł.

    Reply
    1. Oceansoul Post author

      A którąś z przeczytanych szczególnie polecasz? :) W najbliższym czasie wezmę się pewnie za „Ambasadorów”, gdyż tez są do recenzji, ale potem zostanie mi jeszcze kilka do czytania w kolejności losowej.

    2. Bacha85

      Czytałam: Amerykanina, Portret Damy, O czym wiedziała Maisie oraz W kleszczach lęku. Którą mogę najbardziej polecić? To zależy od tego na co masz chęć :) Dwie pierwsze to typowe rozważania o damsko-męskich relacjach, w dwóch pozostałych pojawiają się dzieci. W Amerykaninie wyraźnie widać zderzenie kultury amerykańskiej z brytyjską. Portret damy nie kończy się jednoznacznie, a główna bohaterka bywa czasem irytująca :) Tytułowa Maisie, z trzeciaj książki jest ofiarą przepychanek między rodzicami i środkiem do osiągnięcia celu dla innych. Ostatnia powieść w pewnym sensie jest powieścią grozy, gdzie dzieci potrafią być bardziej okrutne, niż mogłoby się wydawać. Wszystkie cztery kuszą wysmakowanym językiem i subtelnością, zmuszają do myślenia. Nie wiem, czy pomogłam…
      Na mnie czeka wciąż Dom na placu Waszyngtona, Daisy Miller i Złota czara :) Czekam na wrażenia z Ambasadorów :)
      A żeby było śmieszniej sięgnęłam po Jamesa, bo zachwycił mnie film: Miłość i śmierć w Wenecji na podstawie jego Skrzydeł gołębicy. (Tę, jak i Ambasadorów muszę najpierw upolować)

    3. Oceansoul Post author

      Dzięki za wskazówki. :) „W kleszczach lęku” czytałam, podobała mi się, zwłaszcza język i atmosfera. Pewnie w bliższej kolejności wezmę się w takim razie za „O czym wiedziała Maisie”, bardzo ciekawie wychodzą Jamesowi postacie dzieci. Mam też nadzieję, że Prószyński wznowi „Amerykanina”, bo zderzenia kulturowe też brzmią intrygująco.

  2. Sajmon

    Jeśli książka jest choć w połowie tak dobra jak recenzją, to wypada przeczytać :)

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *