Wojny Dwu Róż ciąg dalszy — „Córka Twórcy Królów”, Philippa Gregory

By | 13 grudnia 2013

"Córka Twórcy Królów", Philippa Gregory„Córka Twórcy Królów” to już czwarty tom bestsellerowej serii Philippy Gregory, którego akcja toczy się podczas długotrwałej i krwawej Wojny Kuzynów, kilka wieków później ochrzczonej mianem Wojny Dwu Róż. Jego fabuła obejmuje wydarzenia równoległe względem tych opisywanych w „Białej Królowej” i „Czerwonej Królowej”, narratorką jest zaś tym razem postać dużo mniej znana niż Elżbieta Woodville czy Małgorzata Beaufort ― mianowicie Anna Neville, potomkini hrabiego Warwick, którego historia zapamiętała jako tytułowego Twórcę Królów.

To właśnie Ryszard Neville osadził na tronie Edwarda IV z rodu Yorków i uwięził Henryka VI z dynastii Lancasterów. Niedługi czas jednak cieszył się Warwick wpływami wywieranymi na młodego władcę, ten bowiem ożenił się z miłości z córką barona Rivers i to jej liczna rodzina zaczęła doradzać monarsze, a także zajmować kolejne najważniejsze stanowiska w kraju i pomnażać majątek. Ambitny hrabia nie miał więc innego wyjścia, jak tylko wywołać kolejną rebelię. A później jeszcze jedną. Brak męskiego potomka sprawił, że nadzieje musiał pokładać w małżeństwach swoich dwóch córek; starsza, Izabela, poślubiła królewskiego brata, Jerzego księcia Clarence, zaś młodszej, Annie, przypadły zaślubiny z Edwardem Lancasterem. Na skutek knowań i zmiennych sojuszy Warwicka siostry znalazły się po dwóch stronach barykady, skazane na pożycie z mężczyznami, których nie darzą uczuciem.

Dla czytelników poprzednich tomów cyklu fabuła „Córki Twórcy Królów” będzie w dużym stopniu przewidywalna. O ile „Biała Królowa” i „Czerwona Królowa” dublowały swoje treści w małym zakresie, o tyle tom czwarty wnosi niewiele nowego do znanego przebiegu akcji. Wiemy już, kto i kiedy zdradzi, kto zginie w jakiej bitwie, czyje dzieci nie dożyją dojrzałego wieku. Na tyle dobrze znamy też dzieje tytułowej bohaterki, iż trudno wyczekiwać z niecierpliwością zwrotów akcji i odwrócenia jej losu. Pozostaje więc skupić się na lepszym aspekcie tej pozycji ― odmiennej perspektywie, dzięki której przyjdzie nam poznać wielu bohaterów z całkiem innej strony.

Anna Neville

Faye Marsay jako Lady Anna Neville w serialu „The White Queen”

Philippa Gregory, nieskrywająca swojej sympatii do Elżbiety Woodville, postanowiła tym razem ukazać Białą Królową w znacznie gorszym świetle ― nie jako oddaną, kochającą żonę, ale żądną władzy, przebiegłą czarownicę, która nie zawaha się przed niczym, byle tylko zagwarantować wszystkie przywileje i stołki swoim najbliższym. Budzi przerażenie u niewinnej Anny, nie tak biegłej w dworskich intrygach i onieśmielonej piękną, dumną monarchinią. Odmienionych ujrzymy także Warwicka i Ryszarda, księcia Gloucester ― w poprzednich tomach ich motywacje zdawały się niezbyt szlachetne, tymczasem dzięki „Córce Twórcy Królów” można spojrzeć na nich łaskawszym okiem i zrozumieć ich punkt widzenia, a także docenić starania w walce o przyszłość Anglii. Nawet niezwykle antypatyczny książę Jerzy potrafi w kilku scenach powieści wzbudzić współczucie odbiorcy.

Gregory z łatwością wciela się w skórę kolejnej niewiasty z dworu, zaangażowanej w Wojnę Kuzynów, tym większa więc szkoda, iż ten tom, na podobieństwo „Dwóch królowych” czy „Uwięzionej królowej” z cyklu o Tudorach, nie może pochwalić się wielogłosową narracją i nie przedstawia wydarzeń także z perspektywy Izabeli Neville, szczególnie w tych momentach, gdy siostry się rozdzielają i stają się wobec siebie wrogie. Jej wrażenia z kilku traumatycznych przeżyć z pewnością byłyby cennym dodatkiem i uzupełnieniem przemyśleń Anny.

Z dotychczasowych tomów poświęconych Wojnie Dwu Róż ten wnosi do wiedzy czytelnika zdecydowanie mniej niż poprzednie, czyta się go jednak z równą przyjemnością i lekkością. Z tym większą niecierpliwością warto więc wyczekiwać kolejnej książki Philippy Gregory z tej serii, poświęconej księżniczce Elżbiecie, córce Elżbiety Woodville i Edwarda IV, dzięki której rody Yorków i Lancasterów ostatecznie zakończyły trwającą kilka dekad waśń, a na tronie zasiadła nowa dynastia ― Tudorowie.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Książnica oraz Portalowi LubimyCzytać.