Co na osiedlowym sklepie piszczy?

By | 12 listopada 2009

W trosce o klientów wspinających się na dach sklepu, miła obsługa postanowiła wywiesić następujące powiadomienie:

Pewnie każdy z was co najmniej raz w życiu widział podobną kartkę wiszącą na drzwiach jakiegoś sklepu. Ja ostatni raz miałam okazję zetknąć się z tym uroczym komunikatem podczas zlotu, półtora roku temu. Niestety, jak zauważyłam wczoraj, wracając do domu chwiejnym krokiem o czwartej nad ranem, również mój osiedlowy supersam został zbrukany tym trywialnym błędem. I choć wydawałoby się, że każdy już wie, jak brzmi poprawna wersja, to mimo to panie z obsługi sklepu jakimś cudem pozostały poza kręgiem wtajemniczenia. A może robią to celowo, śmiejąc się potem w duchu z klientów, szukających prowadzącej na dach drabiny? Trudno powiedzieć.

6 thoughts on “Co na osiedlowym sklepie piszczy?

  1. Oceansoul Post author

    Na tej ze zlotu chyba było, że ‘na sklep wchodzimy z koszykami’, jeśli się nie mylę ^^. Ale niestety nie ma tego na zdjęciach.

    Reply
  2. Pol

    Ale jaki szpan z chwiejnego powrotu do domu kilka chwil przed świtem :D Przecież jesteś już pełnoletnia ^^

    Reply
  3. Oceansoul Post author

    Chyba nie sądzisz, że gdy byłam niepełnoletnia, to nigdy mi się nie zdarzało? :D Właściwie to za czasów liceum byłam dużo bardziej szpanerska niż teraz, teraz to jestem grzeczna i ułożona ^^.

    Reply
  4. Pol

    Nie, po prostu sądzę, że gdy byłaś niepełnoletnia, miałaś „powód”, żeby późnym powrotem szpanować :P No chyba że chcesz zaimponować jakiejś młodej osóbce *patrzy w wiadomym kierunku*.

    Nie, zbyt okrutny jestem ^^

    Reply
  5. Rey

    Pol-okrutnym, a Ocia-szpanerska. Taa, ja jeszcze coś mądrego powiem, a Orish da się przekonać do zmiany zdania. Jasne. Te bajki szkodzą, a Hoomick obrywa rykoszetem ;]

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *