Category Archives: Życiowo

Podsumowanie roku 2014 ― seriale, gry i blog

By | 6 stycznia 2015

Wiecie co? Robienie podsumowań bez statystyk i dokładnych spisów, które mogę sobie przejrzeć w trakcie pisania, jednak nie jest takie proste. Na szczęście wiem już, co zrobić, by ułatwić sobie życie w przyszłym roku, a i w tym jakoś sobie poradzimy. W ostatnim z podsumowań przyjrzę się grom, w które grałam, serialom, które obejrzałam, a do tego także blogowi i życiu zawodowemu. Przeczytaj cały wpis.

Avangarda 2014 ― czyli dlaczego warto chodzić na konwenty

By | 10 sierpnia 2014

Próbowałam sobie dzisiaj przypomnieć, czy zdarzyło mi się już pisać relację z obecności na konwencie. Zaliczyłam ich w życiu trochę, tymczasem po tych wszystkich wypadach śladu na blogu właściwie nie ma. W tym roku dla odmiany napiszę więc o Avangardzie, konkretnie o jej 9. edycji. Edycji zdecydowanie kameralnej, ale wartej uwagi i czyniącej mój weekend absolutnie rewelacyjnym. Przeczytaj cały wpis.

Co mnie wkurza w środku tygodnia

By | 19 lutego 2014

Gdy nauczyłam się pisać co dzień lub chociaż co drugi dzień „pomimo” innych obowiązków czy zbiegów okoliczności, okazało się, że życie postanowiło mi udowodnić, że wciąż jest górą i zrzucać na mnie coraz to kolejne i kolejne „pomimo”, aż do chwili, kiedy poddałam się, ległam zagrzebana i uznałam, że jednak rady nie dam. Dlatego też dziś zamiast wpisu niecyklicznie i spontanicznie: Co mnie wkurza w środku tygodnia. Bo kto blogerowi zabroni. Przeczytaj cały wpis.

XX Festiwal Fantastyki w Nidzicy — wspomnieniowo

By | 2 lipca 2013

Wszystko, co dobre, szybko się kończy. Siłą rzeczy skończył się też XX Festiwal Fantastyki w Nidzicy, na który jechałam pełna obaw natury przeróżnej. Głównie powodowanych moją własną skłonnością do paniki i nieszczególną swobodą w środowisku, w którym nie znam absolutnie nikogo. Jakże nieuzasadnione były te moje lęki i wątpliwości! Wyjazd do Nidzicy okazał się bowiem jednym z najlepszych wydarzeń, jakie mogły mi się przytrafić. Przeczytaj cały wpis.

Warszawscy wpychacze

By | 12 lipca 2011

O rany, jacy ci warszawscy kierowcy są niezdecydowani! Jedzie taki jeden z drugim, zamiast do przodu, to na boki – i śmiga przez wszystkie pasy tam i z powrotem, by być u celu dwie minuty wcześniej. Oczywiście wpychają się przede mnie z szybkością błyskawicy, a zastosowania kierunkowskazu chyba nie byli w stanie przyswoić. Każdy odstęp większy niż dwa metry jest dla nich niemym zaproszeniem do wtrynienia się tam. Przeczytaj cały wpis.

O sieroctwie na polskich drogach

By | 7 lipca 2010

Czy naprawdę tak trudno trzymać się niepisanych zasad współżycia na drodze, które ułatwiają wszystkim podróż? Skoro ja mogę kulturalnie zjechać na prawo, gdy widzę mknącą za mną dwieście na godzinę beemkę albo merca, to czy taka sierota w swoim polonezie, czinkłeczento czy innym dużym fiacie nie może z łaski swojej również na moment zjechać na prawy pas, gdy widzi mnie na swoim ogonie? Przeczytaj cały wpis.

Wybór-nie

By | 30 czerwca 2010

Wszelkiej maści listy zadań „do zrobienia” wciąż się wydłużają. I co tu począć, skoro tak wiele chciałoby się w życiu robić, a tyle zajęć jest niesłychanie fascynujących? No przecież się nie rozerwę, ale ograniczać się też jest trudno, zwłaszcza że za każdym razem mam wrażenie, że coś tracę. Z każdym wyborem, nawet tym bardziej błahym. Robiąc coś, nie robię czegoś innego. I jak tu wybrnąć, gdy nawet bycie cyborgiem to za mało? Chyba czas się sklonować… Przeczytaj cały wpis.

O bezsenności i pisaniu

By | 24 kwietnia 2010

Dlaczego, dlaczego najlepsze pomysły przychodzą mi do głowy tuż przed zaśnięciem? Wtedy, kiedy nie mam najmniejszej ochoty, by wstać, zapalić światło i spisać to, co uparcie dobija się do mojej świadomości. Rano zazwyczaj albo w ogóle o tym nie pamiętam, albo zostają mi w głowie same urywki, które nie chcą już przyjąć tak ładnego kształtu, jaki miały ostatniej nocy. Przeczytaj cały wpis.

Strona 1 z 3123