Category Archives: Serialowo

Co mnie wkurza w środku tygodnia

By | 19 lutego 2014

Gdy nauczyłam się pisać co dzień lub chociaż co drugi dzień „pomimo” innych obowiązków czy zbiegów okoliczności, okazało się, że życie postanowiło mi udowodnić, że wciąż jest górą i zrzucać na mnie coraz to kolejne i kolejne „pomimo”, aż do chwili, kiedy poddałam się, ległam zagrzebana i uznałam, że jednak rady nie dam. Dlatego też dziś zamiast wpisu niecyklicznie i spontanicznie: Co mnie wkurza w środku tygodnia. Bo kto blogerowi zabroni. Przeczytaj cały wpis.

The Graham Norton Show, czyli jak pokochałam talk show

By | 11 lutego 2014

Jak pewnie większość z Was wie, nie oglądam telewizji. Tymczasem popkultura tworzy się i rozwija także na małym ekranie. I nie mówię tu o emitowaniu seriali, które z telewizją nie kojarzą mi się w tej chwili ani trochę. Należę bowiem do tych kulturożerców, którym często nie wystarcza samo obejrzenie filmu czy serialu ― chcę wiedzieć więcej! I tu naprzeciw moim potrzebom często wychodzi telewizja. Przeczytaj cały wpis.

Styczeń 2014 w kulturze

By | 31 stycznia 2014

Dziś przygotowałam dla Was kilka informacji, które przyciągnęły moją szczególną uwagę w mijającym miesiącu. Styczeń nie był szczególnie dynamicznym okresem ― początek roku ociekał przeróżnej maści podsumowaniami, plebiscytami i niekoniecznie sprecyzowanymi planami na cały rok. Rozdano kilka wyróżnień, do innych ogłoszono nominacje. Pojawiło się też kilka wieści szczególnie elektryzujących dla fanów. Przeczytaj cały wpis.

Serialowe podsumowanie roku 2013, część II

By | 27 stycznia 2014

Po grudniowej części pierwszej zestawienia seriali oglądanych przeze mnie w drugiej połowie 2013 roku przyszła pora na część drugą. Tym razem na liście same premiery sezonu jesiennego ― zarówno te tytuły, których krótsze pierwsze sezony dobiegły już końca, jak i te dłuższe mające potrwać aż do wiosny: Masters of Sex, Sleepy Hollow, Marvel’s Agents of S.H.I.E.L.D., Almost Human, Dracula. Przeczytaj cały wpis.

Państwo Darcy kilka lat później ― „Death Comes to Pemberley”

By | 15 stycznia 2014

Dziś BBC nie zbiera ode mnie samych pochwał. Nie oznacza to, że nie warto skusić się na trzy odcinki „Death Comes to Pemberley”. Jeśli lubicie produkcje kostiumowe, nie powinniście żałować wieczoru poświęconego na oglądanie. Dobrze się po prostu nie nastawiać na kolejne arcydzieło brytyjskiej telewizji. O ile „Duma i uprzedzenie” nie ma u Was rangi świętości, można dać serialowi szansę. Przeczytaj cały wpis.

Gnani wiatrem zmian ― „Parade’s End” („Koniec defilady”)

By | 7 stycznia 2014

Nikt nie powinien żałować tej pięciogodzinnej podróży do tak innego świata. Tym razem nie zachwyca on swoim blichtrem i bogactwem, jak choćby w osadzonym w podobnym czasie „Downton Abbey”, ale raczej zasmuca, także dzięki zimnej kolorystyce i oszczędnej, melancholijnej ścieżce dźwiękowej. Jeśli jednak lubicie klimat początków XX wieku i brytyjskie produkcje, koniecznie musicie obejrzeć „Koniec defilady”. Przeczytaj cały wpis.

Serialowe zapowiedzi na styczeń 2014

By | 31 grudnia 2013

Z roku na rok pojawia się coraz więcej seriali, które szkoda byłoby przegapić (lub choć nie dać im szansy). W premiery nie obfituje tylko jesień, lecz także tzw. midseason, przypadający na okres między styczniem a majem. Przyjrzyjmy się więc styczniowym premierom (i jednemu powrotowi w ramach wyjątku), w tym roku wyjątkowo licznym. Wybrałam dla Was te, których sama wypatruję z zainteresowaniem. Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Co mnie wkurza w serialach

By | 21 grudnia 2013

Skoro powracam do starych cykli, może pora też rozpocząć jakiś nowy? Żeby jednak nie było tak miło ― zacznijmy TOP 5 od niewielkiej dawki internetowego hejtu. Na pierwszy ogień pójdą chętnie i często oglądane przeze mnie seriale. Nawet najlepsze produkcje nierzadko mają problem, by uniknąć najbardziej irytujących wad dotyczących całej tej gałęzi kultury. A co wkurza mnie najbardziej? Przeczytaj cały wpis.

Biała róża, czerwona róża — „The White Queen”

By | 18 grudnia 2013

„The White Queen” z pewnością nie jest arcydziełem, brakuje jej przepychu „The Tudors” czy magnetyzmu „Rome”, ale nie można odmówić jej bycia solidną produkcją i dobrą, wierną ekranizacją. Tymczasem zaś mogę polecić sięgnięcie po „Białą królową” wszystkim tym, których ciekawią dzieje Wojny Dwóch Róż, ale od opasłych tomów poświęconych historii wolą przyjemną dla oka telewizyjną produkcję. Przeczytaj cały wpis.

Strona 2 z 3123