Loading...

Kategoria: Literatura

Gdy czas ucieka w przeciwną stronę – „Wbrew wskazówkom zegara”

Na rok przed tym, nim Philip K. Dick napisał swoje najbardziej znane dzieła ― „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?” oraz „Ubika” ― jego rozważania dotyczące natury rzeczywistości skierowały się w stronę kwestii upływu czasu. Odwrócenie jego biegu w świecie przyszłości roku 1998 uczynił kanwą opowieści o spiskujących instytucjach i organizacjach, także religijnych, rywalizujących między sobą o władzę w tym świecie na opak. Przeczytaj cały wpis.

Jak radzić sobie z kryzysem czytelniczym

To właśnie ten czas, gdy przez większość doby panują egipskie ciemności, a brak słońca wysysa z nas radość życia i potęguje chęć zakopania się w łóżku z czekoladą i mało wymagającymi serialami na cały dzień, jest dość często powiązany z nadejściem kryzysu czytelniczego. Jak sobie z nim poradzić? I czy w ogóle warto z nim walczyć? A może podobnie jak katar, leczony i nieleczony trwa tyle samo czasu i trzeba go po prostu przeczekać? Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Co mnie wkurza podczas czytania

Wiem, że istnieją osoby, które podczas czytania nie zwracają uwagi na nic. Nie przeszkadza im świat zewnętrzny, ponieważ w ogóle go nie zauważają, pochłonięci lekturą. Niekiedy również tego doświadczam, ale jednak w niektórych przypadkach kilka specyficznych czynników potrafi mi uprzykrzać cieszenie się nawet najbardziej wciągającą książką. Fakt, że często czytam w dziwnych miejscach czy okolicznościach dodatkowo to potęguje. Przeczytaj cały wpis.

Tysiąc powodów, by przeczytać tę powieść – „Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta”

Choć realia i czasy powieści mogą wydawać się wielu czytelnikom obce i nieprzyjazne, „Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta” traktuje przede wszystkim o ludziach. Ich motywacje i słabości niewiele się po dziś dzień zmieniły, dzięki czemu odbiorcom łatwo winno przyjść pochwycenie uniwersalnego charakteru tej historii. Wyprawa do dalekiej, egzotycznej Dejimy urzeknie również każdego, komu bliskie są zachwyty nad stylistycznym kunsztem Davida Mitchella. Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Co mnie wkurza w wydaniach książek

Po tygodniu przerwy wracamy do możliwości cotygodniowego konstruktywnego narzekania. Długo nie mogłam się zdecydować na temat ― padło jednak na lieraturę, o której ostatnimi czasy trochę tu zapomniałam. Książki same w sobie to hasło zbyt szerokie, zacznę więc od przyjrzenia się ich wydaniom ― mając na myśli aspekty wizualne (aspekty merytoryczne weźmiemy pod lupę kiedy indziej, niech Was nie niepokoi ich brak). Przeczytaj cały wpis.

TOP 5: Jak czytać więcej książek

Dzisiejsze TOP 5 poświęcam, tak dla odmiany, nie na wyzłośliwianie się, a na udzielenie kilku porad. Czytając różnorakie podsumowania znajomych blogerów, przypadkowych forumowiczów czy też anonimowych internautów, mogę stwierdzić, że chęć zwiększenia liczby przeczytanych książek jest częstym pragnieniem wśród moli książkowych. Jak więc wcielić to w życie, nie stając się równocześnie literackim no-life’em? Przeczytaj cały wpis.

Klątwa boga Wisznu – „Księżycowy Kamień”

Powieść Collinsa to niewątpliwie kamień milowy w historii literatury. Utwór skierowany jest jednak przede wszystkim do miłośników XIX-wiecznych powieści społeczno-obyczajowych, podzielających zachwyty nad stylistycznym kunsztem i obszerną objętością, w mniejszym zaś stopniu do fanów współczesnych kryminałów, w których kolejne wydarzenia następują po sobie w błyskawicznym tempie. Przeczytaj cały wpis.

Langue i parole – „Ambasadoria”

Miéville nie podąża utartymi szlakami ― on je wytycza, co udowadnia nie po raz pierwszy. Jednocześnie to powieść zupełnie inna od swoich poprzedniczek, może nawet najlepsza w dorobku brytyjskiego pisarza. Próbując opisać tę książkę, czytelnik szybko zorientuje się, że język jest jednak szalenie ubogim narzędziem i trudno oddać w prostych słowach bogactwo wizji autora. Może gdybyśmy mówili Językiem Ariekenów, byłoby to łatwiejszym zadaniem? Przeczytaj cały wpis.

Wojny Dwu Róż ciąg dalszy – „Córka Twórcy Królów”

Dla czytelników poprzednich tomów cyklu fabuła „Córki Twórcy Królów” będzie w dużym stopniu przewidywalna. O ile „Biała Królowa” i „Czerwona Królowa” dublowały swoje treści w małym zakresie, o tyle tom czwarty wnosi niewiele nowego do znanego przebiegu akcji. Pozostaje więc skupić się na lepszym aspekcie tej pozycji ― odmiennej perspektywie, dzięki której przyjdzie nam poznać wielu bohaterów z całkiem innej strony. Przeczytaj cały wpis.

Magia zawsze ma swoją cenę – „Jonathan Strange i pan Norrell”

Susanna Clarke pracowała nad „Jonathanem Strange’em i panem Norrellem” przez dekadę, i to cyzelowanie bije z każdej stronicy. Równie powoli warto się nią rozkoszować i rozsmakowywać się dojrzałym stylem, umiejętnie podszytym dawką humoru i tchnącym magicznym, nomen omen, klimatem. Miłośnicy fantastyki niebanalnej i literatury w starym stylu nie powinni przejść obok tej pozycji obojętnie. Przeczytaj cały wpis.

Korzenie kultury – „Mitologia Greków i Rzymian”

Szukając opracowania poświęconego stworzeniu świata, panteonowi greckich i rzymskich bóstw czy historii przedstawionych na kartach „Iliady”, „Odysei” i „Eneidy”, warto sięgnąć po tę nominowaną w 1998 roku do Nagrody Nike książkę Zygmunta Kubiaka. Choć autor wyraźnie baczniejszą uwagą obdarza świat Greków niż Rzymian, trudno o pracę mogącą konkurować z „Mitologią Greków i Rzymian” pod względem złożoności, analizy źródeł i erudycyjności. Przeczytaj cały wpis.

Opowiadania w tonacji minorowej – „Odtrutka na optymizm”

Jeśli nie znacie jeszcze twórczości Petera Wattsa, „Odtrutka na optymizm” stanowi zgrabną syntezę charakterystycznych dla autora motywów i koncepcji, będących idealną przystawką przed sięgnięciem po dłuższe formy, w których pisarz wypada jeszcze lepiej. Nie jest to prosta i lekka fantastyka, nie ma tu światów lepszych od naszego, do jakich można by tęsknić. A jednak ten typ literatury ma w sobie coś niepokojąco pociągającego i intrygującego. Przeczytaj cały wpis.

Tragiczne losy Marii Stuart – „Uwięziona królowa”

Czytelnicy gustujący w prozie Philippy Gregory powinni być usatysfakcjonowani ostatnią powieścią z cyklu tudorowskiego. Warto docenić także pisarską ewolucję autorki i coraz lepiej prowadzone, rozbudowane charakterologicznie postaci, jakie przedstawia w swoich książkach. „Uwięziona królowa” zachęca do innego spojrzenia na osoby monarchiń, Marii i Elżbiety, tak od siebie odmienne i o tak różnych, ale niezwykle frapujących życiorysach. Przeczytaj cały wpis.

Świadomość a inteligencja – „Ślepowidzenie”

Czytelników Trylogii Ryfterów nie zdziwi fakt, iż kanadyjski pisarz ponownie uczynił bohaterami jednostki skomplikowane, o niełatwych życiorysach i rysach na psychice. Kreślenie złożonych osobowości to jeden ze znaków rozpoznawczych, a zarazem jedna z najmocniejszych stron autora. Jeśli więc nie macie alergii na science fiction, w którym sporo „science” okraszono oryginalną „fiction”, „Ślepowidzenie” powinno zagościć w waszych biblioteczkach. Przeczytaj cały wpis.