Category Archives: Literacko

A jak agonia — „Przez ciemne zwierciadło”, Philip K. Dick

By | 17 grudnia 2012

„Wszyscy zażywamy prochy i wszyscy umrzemy, ale zostało nam jeszcze parę lat i będziemy szczęśliwi” — pisał Dick w liście z listopada 1970 roku, przytaczanym przez jego biografa, Lawrence’a Sutina. „Przez ciemne zwierciadło” nie tylko jest rewelacyjną książką, lecz także stanowi antynarkotykowy testament Philipa K. Dicka, utrzymany w pokrętnym, dziwacznym klimacie, tak właściwym dla największych dzieł amerykańskiego twórcy. Przeczytaj cały wpis.

Nieregularny Przegląd Literacki #004

By | 8 grudnia 2012

W dzisiejszym Nieregularnym Przeglądzie Literackim: „Myszy i ludzie”, John Steinbeck, „Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi”, Rafał Kosik, „Kochanice króla”, Philippa Gregory, „Wieczna księżniczka”, Philippa Gregory oraz „Gra Endera”, Orson Scott Card. Przeczytaj cały wpis.

Rozrzedzenie ponad miarę — „Infoszok”, David Louis Edelman

By | 4 grudnia 2012

„Infoszok” to tak naprawdę książka-wstęp. Tom nie tworzy zamkniętej całości, jest jedynie preludium trylogii, i to preludium przegadanym, jak gdyby autor na siłę rozwlekał to, co ma do zaprezentowania, by materiału wystarczyło na trzy książki. A szkoda — zarówno opowieść, jak i konstrukcja świata czy bohaterów mają w sobie potencjał, ale kuleje ich niedoszlifowana realizacja, co pozostawia czytelnika z uczuciem zawodu i niedosytu. Przeczytaj cały wpis.

Atlas dusz — „Atlas chmur”, David Mitchell

By | 30 listopada 2012

O powieści Davida Mitchella trudno zapomnieć po zakończeniu lektury. To książka, która wywiera wrażenie, odciska się piętnem na literackiej wrażliwości odbiorcy. Docenią ją zwłaszcza czytelnicy szczególnie celebrujący język i stylistyczny kunszt autora, a jednocześnie łaknący lektury pełnej zmiennych emocji. „Atlas chmur” to po prostu powieść kompletna, powieść o wszystkim, a to, co z niej wyniesiemy, zależy już tylko od nas samych. Przeczytaj cały wpis.

Po co nam audiobooki?

By | 27 listopada 2012

Przez długi czas audiobooki wydawały mi się rozsądną alternatywą jedynie dla tych, którym stan wzroku nie pozwala na lekturę wydań papierowych. Przecież lektor czyta na głos wolniej niż robię to ja sama, w dodatku poprzez dobór intonacji dokonuje wstępnej interpretacji tekstu. Monotonne słuchowisko usypia, a na tekście słuchanym trudno się skoncentrować. Po co więc decydować się na wersję audio, skoro pod ręką mam druk albo e-booki? Przeczytaj cały wpis.

E-czytać czy nie e-czytać?

By | 21 listopada 2012

Każda okazja jest dobra, by promować to, co się uważa za godne rozpowszechniania. Czytelnictwo w formie tradycyjnej promuję na co dzień, a dziś nadarzyła się okazja ku temu, by napisać kilka słów o e-czytaniu, któremu przyglądam się z zainteresowaniem od dłuższego czasu. Dodatkowo tak się złożyło, że przybył do mnie słynny Kindle. Pora jest więc idealna ku temu, by rozwiać kilka mitów i odpowiedzieć na kilka najpowszechniejszych zarzutów. Przeczytaj cały wpis.

Powieść do cna dickensowska — „Drood”, Dan Simmons

By | 17 listopada 2012

„Drood” wymyka się schematom i gatunkowym szufladkom. Choć można wyróżnić w nim elementy literatury grozy, prozy historycznej, biografii, kryminału, powieści psychologicznej czy fantastyki z pogranicza new weird, żadne z tych określeń nie oddaje w pełni natury tej książki. Nie ma to jednak większego znaczenia, jaką etykietę przypniemy do tego opasłego tomu; istotny jest jedynie fakt, iż „Drood” to lektura ze wszech miar fascynująca. Przeczytaj cały wpis.

Potencjał niewykorzystany — „Reamde”, Neal Stephenson

By | 26 października 2012

„Reamde” czyta się naprawdę dobrze i z zadowoleniem przerzuca kolejne strony. Nie należy jedynie spodziewać się powieści przełomowej w swoim nurcie ani nadmiernie rozwiniętego wątku związanego z sieciową rozgrywką i T’Rainem. Tym, co do książki przyciąga najbardziej, jest lekkość w posługiwaniu się piórem przez Neala Stephensona oraz ciekawa intryga, która nie dłuży się przez setki stron, a jej kolejne elementy zgrabnie łączą się ze sobą. Przeczytaj cały wpis.

Dick z głównego nurtu — „Wyznania łgarza”, Philip K. Dick

By | 23 października 2012

W „Wyznaniach łgarza” nie ma elementów science fiction i lepiej być tego świadomym przed rozpoczęciem lektury, by nie doznać niepotrzebnego rozczarowania. Jeśli więc ktoś z założenia nie czytuje powieści pozbawionych fantastycznego pierwiastka, może już w tym momencie zrezygnować z zakupu książki. Ci spośród czytelników, którzy nie mają nic przeciwko dramatom obyczajowym, koniecznie powinni dać jej szansę. Przeczytaj cały wpis.

Strona 10 z 19« Pierwsza...89101112...Ostatnia »