Category Archives: Recenzje

Wyszczerbione ostrze w tłumie ― czyli czemu „Assassin’s Creed” jest złą grą

By | 16 stycznia 2014

Głównym grzechem „Assassin’s Creed” jest nuda i powtarzalność. Ciągle robimy to samo, choć po dwóch zabójstwach znamy już wszystkie śledztwa i większości z nich nie mamy ochoty więcej wykonywać. Zapomnijcie o cichym zabójstwie, którego przez dłuższą chwilę nikt nie wykryje. Zapomnijcie, że wcześniej po kryjomu zbieraliście jakieś informacje, teraz występujecie w akcji „niech nas zobaczą!”. Altair to taki średniowieczny kaowiec. Przeczytaj cały wpis.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują: Dragon Age II — recenzja

By | 20 marca 2011

Ten tekst nie przekona do zakupu zatwardziałych antyfanów BioWare ani nie skłoni do zmiany zdania tych, którzy po kilku godzinach zabawy narzekają na każde z zaimplementowanych rozwiązań. Pragnęłam jednak przybliżyć wady i zalety tym, którzy jeszcze nie opowiedzieli się po żadnej ze stron barykady i wciąż nie wiedzą, czy Dragon Age 2 wart jest zakupu i poświęconego mu czasu. Moją opinię już znacie – tak, jak najbardziej jest tego wart. Przeczytaj cały wpis.

Każualowy Tomb Raider, czyli Lara Croft and the Guardian of Light

By | 21 grudnia 2010

Nie spodziewajcie się zwrotów akcji, wielowątkowej historii albo tematów do głębszych przemyśleń. Ważniejsze są fikołki na skałach i zabawa z bronią palną – albo się taką konwencję kupuje, albo nie. Mnie zadowoliła, przynajmniej jako wypełniacz czasu między jednym Tomb Raiderem a drugim. Przeczytaj cały wpis.

Dragon Age: Awakening — recenzja

By | 9 kwietnia 2010

Przebudzenie nie jest grą złą, a jedynie do bólu wtórną. Zamiast wprowadzić jakiekolwiek innowacje, uczyniono kilka kroków w tył w stosunku do tego, co oferował Początek. Dodatek z pewnością nie przebudzi tych, którzy zasnęli z nudów podczas próby ukończenia kampanii podstawowej. Fanom powinien się jednak spodobać – w końcu to kilkanaście godzin więcej tego samego, w towarzystwie nowych kompanów oraz w nieco zmienionej scenerii. Przeczytaj cały wpis.

Dragon Age: Origins — recenzja

By | 8 grudnia 2009

Wydawać by się mogło, że trudno pisać jedynie o grach przeciętnych – w końcu ile da się wymyślić przymiotników opisujących nijakość? Inaczej w przypadku produkcji bardzo dobrych oraz fatalnych, gdzie barwnie można ekscytować się każdym szczegółem lub równać z ziemią kolejne chybione pomysły. Tymczasem okazuje się, że jest jeszcze czwarty typ – gry budzące mieszane uczucia. Bardzo dobre, ale mimo to niespełniające wszystkich oczekiwań. Przeczytaj cały wpis.

Divinity II: Ego Draconis — recenzja

By | 22 listopada 2009

Divinity 2 jest produkcją budzącą skrajne odczucia. Początkowy entuzjazm i wielkie nadzieje dość szybko rozwiewa wyzierająca zewsząd nuda i nawet niezwykle udane zakończenie – do którego pewnie niewielu będzie mieć cierpliwość dotrwać – nie ratuje obrazu całości. Trudno stwierdzić, komu można by tę grę polecić. Lepiej wyszperać zapomniane Divine Divinity i razem z nim udać się na eksplorowanie Rivellonu. Przeczytaj cały wpis.

Strona 1 z 11