Loading...

Kiedy komedia romantyczna jest dobra?

Komedie romantyczne mają w kulturze bardzo pod górę. Wielu kinomanów traktuje je pobłażliwie, jako produkty pośledniego sortu, od których nawet nie warto szczególnie wiele wymagać. Dlaczego tak często się nie udają? Mam na to dobre wytłumaczenie – komedia romantyczna to w gruncie rzeczy niełatwy gatunek do zrealizowania, a zagrać w nim musi jeden kluczowy element, bez którego nie może być mowy o angażującej historii… Przeczytaj cały wpis.

Podsumowanie roku 2017

Myśleliście, że żartuję, prawda? Że żadnego podsumowania wcale nie będzie? Że pod koniec stycznia to już za późno? I choć od dawna deklaruję wszem wobec moją miłość do robienia przeglądów wszelakich, to przecież rok temu nie napisałam ani słowa. W ogóle od bardzo dawna nie napisałam ani słowa. Ale chyba wciąż jeszcze pamiętam, jak to się robiło. No cóż, przekonajmy się! Oto podsumowanie 2017 roku. Długie. I z wykresami. Przeczytaj cały wpis.

Zawód książkowy, zawód filmowy – „Brooklyn”

W tegorocznych podsumowaniach zarówno książkowy, jak i filmowy „Brooklyn” z pewnością będą zajmować miejsca na listach rozczarowań, choć każde z innych powodów i z własną listą grzechów. Irytująca powieść i miałka ekranizacja ― niestety, mimo jak najlepszych chęci tak mogę najtrafniej podsumować dokonania pisarza Colma Tóibína i scenarzysty Nicka Hornby’ego. Szkoda, wielka szkoda! Przecież mogło być lepiej. Przeczytaj cały wpis.

Oscary 2016 – faworyci i spekulacje

Dziś ostatni dzień, by pobawić się w spekulanta i spróbować przewidzieć, na kogo spłynie deszcz statuetek. Przyznaję, nie widziałam absolutnie wszystkich nominowanych filmów — części z braku czasu, innych z braku możliwości legalnego obejrzenia — ale sądzę, że i tak powinno mi się udać trafnie obstawić przynajmniej niektórych laureatów. W końcu Akademia niekoniecznie słynie z nieprzewidywalności. Przeczytaj cały wpis.

Dinozaur i jego chłopiec – „The Good Dinosaur”

Mam problem z najnowszą produkcją Pixar Animation Studio. Tak, tego Pixara – studia, któremu zawdzięczamy jedne z najambitniejszych hollywoodzkich animacji, takie jak „Wall-E”, „Up” czy „Inside Out”. Filmowcy z Kalifornii zaliczali mniejsze wpadki jedynie przy sequelach. Tymczasem „Dobry dinozaur” spotkał się z zaledwie umiarkowanie ciepłym przyjęciem, także z mojej strony. Co poszło nie tak? Czy to kwestia wyłącznie zbyt wysokich oczekiwań widzów? Przeczytaj cały wpis.

Podsumowanie roku 2015 – seriale i gry

Uff, to chyba ostatni tekst podsumowujący miniony rok. Najwyższa pora, w końcu za nami już pierwszy tydzień stycznia. Tym razem nieco mniej szczegółowo, ale obiecuję, że nie zabraknie ani wykresów, ani wymieniania najlepszych z najlepszych oraz najgorszych z najgorszych (oraz innych kategorii). Przed nami seriale, gry i cała reszta, czyli kilka słów o teatrach, transmisjach spektakli w kinach, konwentach i życiu. Przeczytaj cały wpis.

Podsumowanie roku 2015 – filmy

Pora na część drugą, filmową. Przeglądam właśnie ubiegłoroczny wpis z podsumowaniami i dochodzę do wniosku, że choć moje dogłębne rozwodzenie się nad tematem oraz prezentowanie szczegółowych statystyk może wydawać się z zewnątrz nieco dziwne i przesadzone, to ja mam z tego ogromną frajdę – i podczas tworzenia, i podczas późniejszego ich przeglądania. Zaczynam też wyraźnie dostrzegać pewne trendy we własnych zwyczajach. Przeczytaj cały wpis.

Podsumowanie roku 2015 – literatura

Podsumowania! Jak już pewnie pisałam Wam mnóstwo razy, uwielbiam podsumowania! Bez zbędnego wstępu przejdźmy więc do informacji właściwych ― ile, gdzie, kiedy, a przede wszystkim: jak z jakością? Co udało mi się pochłonąć w ciągu minionych dwunastu miesięcy (i dlaczego tak mało). Oraz wykresy, gdyż kocham wykresy. Zaczynamy więc od części statystycznej, by później przenieść się do części najlepszych i najgorszych. Do dzieła! Przeczytaj cały wpis.

„Ms. Marvel Vol. 3: Crashed”

Największą wadą trzeciego tomu jest kompozycyjna sklejka trzech historii i rysownicy, którzy niekoniecznie czują klimat serii. Oczywiście absolutnie nie chcę przez to powiedzieć, że „Ms. Marvel” to nagle słaby komiks – bynajmniej, to wciąż moja najukochańsza marvelowa seria. Po prostu „Crashed” nie jest już tak doskonałym albumem, jak „Generation Why” czy „No Normal”, mniej tu także głębszych treści i ciekawszych przemyśleń. Przeczytaj cały wpis.

W piwnicy mego domu – „Misery” i „Kolekcjoner”

Jak opowiadać o porwaniach, przetrzymywaniu swojej ofiary i psychicznym terrorze? Jak wywołać w odbiorcy określone emocje? Czy można usprawiedliwiać jakkolwiek porywacza i gnębiciela? Lepiej smucić czy przerażać czytelnika? John Folwes i Stephen King ukazali w swoich powieściach zbliżony motyw na dwa odmienne sposoby, zarówno jeśli chodzi o formę opowieści, jak i – przede wszystkim – ładunek emocjonalny. Przeczytaj cały wpis.

Cztery oblicza Carrie

Przeczytałam książkę. A potem obejrzałam trzy adaptacje. A potem zaczęłam pisać i pisać (tak to jest, jak się dorwę do klawiatury po takiej przerwie!). Jedno małe zastrzeżenie — to nie są recenzje. Jasne, sporo tu elementów recenzji, ale skupiam się przede wszystkim na moich odczuciach (gdyż powieść dość emocjonalnie odebrałam) i warstwie psychologicznej, a nie ocenie wszystkich możliwych elementów poszczególnych dzieł. Przeczytaj cały wpis.

Biblioteczka 3.0

Zapowiadałam jakiś czas temu kupno dodatkowego regału – który okazał się ostatecznie dwoma regałami piwnicznymi o największych możliwych gabarytach – co poskutkowało przekładaniem większości książek i komiksów, a zarazem porządkowaniem biblioteczki. Zgodnie z wolą czytelników nowy stan rzeczy został udokumentowany na rozlicznych fotografiach i niniejszym mogę go tu zaprezentować. Miłej wycieczki po bibliotece! Przeczytaj cały wpis.

The Winner Takes It All – „Mamma Mia!” w Romie

Zacznijmy od kilku szczerych wyznań. Uwielbiam musicale, ale nigdy nie byłam fanką „Mamma Mia!”. Nie słucham Abby, choć nie przeszkadza mi to znać wszystkie największe przeboje grupy — bo któż ich nie zna! Nie lubię ekranizacji z Meryl Streep w roli głównej i uważam ją za jedną z najsłabszych filmowych realizacji dowolnego scenicznego tytułu. Ze spektaklu „Mamma Mia!” w Teatrze Muzycznym Roma wyszłam jednak zachwycona. Przeczytaj cały wpis.

„Ms. Marvel Vol. 2: Generation Why”

Do czego tak właściwie zmierzam w tym wywodzie? Nie tylko do prostej rekomendacji, sprowadzającej się przecież do jednozdaniowego: przeczytajcie ten komiks. Prędzej do autodiagnozy i próby stwierdzenia, dlaczego akurat do tej serii wracam. Równocześnie to ostateczne przyznanie się do tego, że wciąż potrzebuję pozytywnych bohaterów, tak często deprecjonowanych przez dzisiejszą popkulturę. A przecież nie wszystko musi być ponure, dojrzałe i antybohaterskie. Przeczytaj cały wpis.

Careful the wish you make – „Into the Woods”

Stephen Sondheim, jeden z najbardziej znanych kompozytorów i autorów tekstów do przedstawień musicalowych, pisze muzykę rozpoznawalną od pierwszej nuty. Nawet jeśli nie śledzicie broadwayowskich spektakli, ale kojarzycie choćby ekranizację „Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street” sprzed paru lat, to już po kilku dźwiękach otwierających „Into the Woods” poczujecie się jak w domu. Przeczytaj cały wpis.